Trójmiasto: Ciężkie chwile czekają PKP Intercity na trasie Gdańsk-Warszawa. Wraz ze startem pierwszego samolotu OLT Express pociąg, jako środek transportu do stolicy, przestanie się liczyć.
Od kiedy trwa modernizacja linii z Gdyni do Warszawy, pociągi wleką się niemiłosiernie. Wielu pasażerów przerzuciło się na samochody, coraz więcej osób korzysta z usług LOT-u. Jednak prawdziwą konkurencją okazał się PolskiBus.com. Pojawił się na polskim rynku w czerwcu ub.r., oferując kilkanaście połączeń ze stolicy, w tym trzy do Gdańska. Pasażerom zaoferował nowiutkie pojazdy z klimatyzacją i dostępem do internetu. Czas przejazdu - jak pociągiem - 6 godz. 10 min. Cena: od 2 do 45 zł. I z miejsca zdobył serca podróżnych, przynajmniej tych z Trójmiasta. Zainteresowanie było tak duże, że w grudniu PolskiBus.com dołożył kolejnych sześć połączeń dziennie. - I na pewno tego nie żałujemy - mówi Piotr Bezulski, dyrektor zarządzający Souter Holdings Poland, do którego należy marka PolskiBus.com. - Jak wiadomo, przez pewien czas pasażerowie przyzwyczajają się do nowych godzin w rozkładach jazdy, ale zainteresowanie naszymi usługami jest bardzo duże i w dalszym ciągu rośnie. Gdańsk jest jednym z naszych najpopularniejszych kierunków.
PKP Intercity ma na tej trasie osiem pociągów (jeden nocny). Dwa pociągi EIC z biletami w cenie 127 zł, dwa EX - 87,50 zł oraz cztery TLK, podróż którymi kosztuje 58 zł. Czas przejazdu waha się od 5 godz. 33 min do 7 godz. 8 min.
- Od rozpoczęcia modernizacji linii E65 z Trójmiasta do Warszawy kolej straciła dwie trzecie pasażerów na rzecz połączeń lotniczych i właśnie autokarowych. I dalej będzie tracić. Niestety, to efekt źle przeprowadzanej modernizacji, braku obniżek cen za dostęp do torów przez PKP PLK, a co za tym idzie - brak obniżek cen biletów - mówił w grudniu "Gazecie" Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.
W czwartek po południu sprawdziliśmy, jak wyglądało obłożenie w dwóch flagowych pociągach PKP Intercity, kursujących między Gdańskiem a Warszawą. W drugiej klasie pociągu EIC "Neptun", który o 6 rano wyjeżdża z Warszawy, sprzedano 30 proc. biletów. Z kolei w wyjeżdżającym rano z Gdańska EIC "Kaszub" zajętych było 15 proc. miejsc.
Tymczasem pociągom dochodzi kolejna konkurencja. Od 2 kwietnia z nową siatką połączeń startują linie lotnicze OLT Express. Z Gdańska mają latać m.in. do Warszawy. W dni powszednie na tej trasie będzie sześć lotów w jedną stronę (cztery od kwietnia, dwa kolejne od maja). Ceny biletów zaczynają się od 99 zł, a najdroższy ma kosztować 249 zł. Jednak przez pierwsze pół roku we wszystkich samolotach tego przewoźnika połowa biletów będzie sprzedawana w najniższej cenie. Czas lotu - 45 min.
Pojawienie się tanich i częstych połączeń lotniczych do Warszawy oznacza, że dla pociągów brakuje klientów. Bo ten, który chce się dostać do stolicy tanio, wybierze kursujący co dwie godziny autokar. A ten, któremu zależy na czasie, postawi na samolot, za który zapłaci w dodatku mniej niż za pociąg. Mało tego, zabraknie też pasażerów korzystających z usług kolei, gdyż nie udało im się dostać biletów na samolot czy autokar. Od kiedy PolskiBus.com kursuje z Gdańska dziewięć razy na dobę, oferuje dziennie 630 miejsc. OLT Express ma latać samolotami Airubus A319 i A320. Mogą zabierać odpowiednio 156 i 180 pasażerów. Oznacza to kolejne tysiąc miejsc dziennie do stolicy. Jeden pociąg (cztery wagony drugiej klasy i dwa pierwszej) zabiera ok. 400 osób. Przy ośmiu składach daje to 3,2 tys. miejsc.
- W ciągu roku na tej trasie pojawi się o 50 proc. więcej miejsc dla pasażerów. W lepszej cenie, a w przypadku samolotów jeszcze znacznie atrakcyjniejszych czasowo. Biorąc pod uwagę fakt, że wiele osób przesiadło się też do samochodów, szczególnie po otwarciu autostrady do Torunia, dla kolei klientów ewidentnie brakuje. Jeżeli OLT Express wystartuje i utrzyma takie ceny, to do zakończenia remontu linii Trójmiasto-Warszawa wagony PKP Intercity będą wozić na tej trasie tylko powietrze, bo nikt, może poza miłośnikami kolei, nie będzie chciał nimi podróżować - tłumaczy nam osoba związana z PKP.
Małgorzata Sitkowska, rzecznik PKP Intercity: - Przejazd na trasie Warszawa-Gdańsk póki co trwa zdecydowanie za długo, dlatego kolej na tej linii w stosunku do innych środków transportu jest mało lub w ogóle niekonkurencyjna. Na tym etapie szukamy różnych rozwiązań, takich jak cena biletu. To, co zrobiliśmy w ramach własnej oferty, to "bilet rewelacyjny", dzięki któremu możemy przejechać już za 87,50 z miejscówką. Chcemy też wdrożyć system, który pozwoli nam elastycznie zarządzać ceną.
brak komentarzy |
wersja do druku |