Forum

Dni Techniki Kolejowej 2009

Od kilku lat w większych miastach Polski organizowano Dni Techniki Kolejowej. Już od godziny 11 na perony szczecińskiego dworca przybywały tłumy osób.

wysłane przez torwid 64

Nie, żebym się czepiał, ale na pociąg dookoła Szczecina odjeżdżający o 16, nie było żadnych kolejek, bilety rozdawano do ostatniej chwili, a i tak było sporo wolnych miejsc. Natomiast nie wszyscy chętni załapali się na drezyny, bo od 16.40 uczciwie informowano, że na torze obok niecierpliwie drepczą panowie, którzy załadują i odwiozą drezyny, więc lepiej już się nie ustawiać. Jeździła tylko ręczna, ta na pedały stała i pozowała do zdjęć. Podejrzewam, że nawet gdyby zapewniono 10 drezyn i obsługę do nich, to i tak byłyby kolejki,. Więc może warto ten element imprezy wziąć pod uwagę przy organizacji kolejnych DTK? Z doświadczenia i obserwacji w Karpaczu, gdzie bywam regularnie wiem, że drezyny dla społeczeństwa stanowią sporą atrakcję. Im dłużej i im bardziej można się zmęczyć, popisać przed żoną/narzeczoną/teściową/dzieckiem/sąsiadem, tym lepiej panowie używają mięśni, a zabawa rozwija się w najlepsze ;)

-- Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

wysłane przez Mareczek 1

torwid napisał(a):

> Natomiast nie wszyscy chętni załapali się na drezyny, bo > od 16.40 uczciwie informowano, że na torze obok > niecierpliwie drepczą panowie, którzy załadują i odwiozą > drezyny, więc lepiej już się nie ustawiać.

Impreza konczyła się o 17, więc i faktycznie mogłeś się nie doczekać :)

> Więc może warto ten > element imprezy wziąć pod uwagę przy organizacji kolejnych > DTK?

Sęk w tym, że tego samego dnia drezyny były też w Runowie z okazji 150-lecia linii do Gdańska i niestety, zabrakło zapewne osób do obsługi jak i odpowiedniej ilości drezyn.

-- "Potem myśliwi przeszukując okolicę natknęli się na wypoczywającego jelonka. Gdyby tam była puma, to nie byłoby jelonka - powiedział Sobiak" - (C) onet.pl

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez LinX 13

Mareczek napisał(a):

> Sęk w tym, że tego samego dnia drezyny były też w Runowie z > okazji 150-lecia linii do Gdańska i niestety, zabrakło > zapewne osób do obsługi jak i odpowiedniej ilości drezyn.

Dokładnie, 4 drezyny (2 ręczne i 2 motorowe) pojechały do Runowa, jak że o Runowie było wiadomo wcześniej.

Pozdrawiam

wysłane przez Sakorius

torwid napisał(a):

(...) > Natomiast nie wszyscy chętni załapali się na drezyny, bo > od 16.40 uczciwie informowano, że na torze obok > niecierpliwie drepczą panowie, którzy załadują i odwiozą > drezyny, więc lepiej już się nie ustawiać. Jeździła > tylko ręczna, ta na pedały stała i pozowała do zdjęć. > Podejrzewam, że nawet gdyby zapewniono 10 drezyn i obsługę > do nich, to i tak byłyby kolejki,.

Niestety, wiedziałem że spotka się to z oburzeniem osób czekających w kolejce na przejazd, ale niestety panowie z tzw. "drezyny awaryjnej" PLK naciskali, aby jak najszybciej załadować nasze drezyny i przewieźć je na szopę po drugiej stronie stacji. Oczywiście, informowałem ostatnie osoby w kolejce, że mogą już nie zdążyć na przejazd drezyną, bo musimy się "pakować". Niestety drezyna PLK pojawiła się dosyć szybko, więc pozostałe osoby poinformowałem o braku możliwości jazdy drezyną, za co zostałem "przepięknie" zbesztany, szczególnie przez jednego pana, który był 2 lub 3 w kolejce. Ostatni przejazd drezyną odbył się około 16:50.

> Więc może warto ten > element imprezy wziąć pod uwagę przy organizacji kolejnych > DTK?

Jak już wspomniał Mareczek, musieliśmy obsłużyć w tym samym czasie, dwie imprezy - DTK oraz 150 lat Runowa Pomorskiego. Do dyspozycji mieliśmy 6 pojazdów, które musieliśmy rozdysponować na te dwie imprezy. Wyszliśmy z założenia, że w Szczecinie drezyny to dodatek (na DTK było wszak multum atrakcji), natomiast w Runowie, oprócz drezyn, nie było nic. Dlatego do Szczecina skierowaliśmy mniej pojazdów, niż do Runowa. Terminów imprez także nie mogliśmy zmieniać, były ustalone odgórnie, a my musielismy się dostosować. Miejmy nadzieję, że za rok, nie będziemy mieli już podobnego problemu i spokojnie będziemy mogli zabrać do Szczecina cały nasz tabor :)

wysłane przez torwid 64

Sakorius napisał(a):

> Niestety, wiedziałem że spotka się to z oburzeniem osób > czekających w kolejce na przejazd, ale niestety panowie z tzw. > "drezyny awaryjnej" PLK naciskali...

Ale ja to doskonale rozumiem i grupa 5-6 latków, które miałem pod opieką, też to zrozumiała. Wystarczyło powiedzieć, że panowie są tu od rana i ciężko pracują i chcieliby pójść już do domu i odpocząć. Dzieci zrozumiały, więc jeśli ktoś dorosły się oburzył, to jego problem ;) Ja takich reakcji nie widziałem i nie słyszałem.

-- Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...