Forum

Przejazdy kolejowe w GPS. Nawigacja ostrzeże przed...

Polskie Linie Kolejowe do spółki z producentem AutoMapy, wprowadziły do nawigacji satelitarnej GPS ostrzeżenie dla kierowców o zbliżającym się przejeździe kolejowym. To odpowiedź na serię tragicznych wypadków na torach, niestety także na Pomorzu Zachodnim.
Co prawda będzie to duże OT, ale ten artykuł to typowy PR dla Automapy. Wprowadzenie ostrzeżeń przed przejazdami to żaden specjalny wynalazek. U innych producentów nawigacji również to działa, a co więcej, np. w Garminie jest to baza całkowicie darmowa i w dodatku na bieżąco uaktualniana.

-- Be guided by Garmin
gienix napisał(a):

[ciach]

A najśmieszniejsze jest to, że samochód prowadzi kierowca, a nie GPS. Kierowca widzi, że zbliża się do przejazdu kolejowego i powinien zachować ostrożność. GPS nie wyświetla zbliżającego się pociągu. Są tylko 2 powody, że kierowca wjeżdża pod nadjeżdżający pociąg: 1. Jest niewidomy, a tym samym nie może prowadzić pojazdu, 2. Jest idiotą, a w tym przypadku następuje naturalna selekcja i jednego głupka jest już mniej. Szkoda mi tylko maszynistów. Przypomina mi to akcję wycinania drzew, ponieważ samochody się na nich rozbijają.

-- SPA Klonowica - autobusowy Golęcin...
Mr_Reaper napisał(a):

[ciach]

Nie wiem ile masz lat, ale Twój tok myślenia mnie załamuje. Ile jest miejsc gdzie przejazd jest tak oznakowany, że np. kierowca nie widzi pociągu a co gorsza znaków informujących o przejeździe z różnych dziwnych przyczyn. Weź pod uwagę, że spora cześć kierowców jadąc, np. z „okazji” wakacji w podróż, która ma 800 km nie zna drogi a ich uwaga po przebyciu takiego dystansu po wspaniałych polskich drogach nie jest już taka jak „na starcie”. Statystyki mówią o tym, że ponad połowa wypadków zdarza się na tzw. Ostatnich kilometrach. Mam gdzieś, co tam nawigacja mi podpowiada, (choć to bardzo sugestywne urządzenie), ale w pierwszym rzędzie wolałbym żeby nie było skrzyżowań dróg z torami a jak już są to żeby dróżnik był trzeźwy i żeby wszystkie znaki były widoczne czerwone lampki niepowybijane itd. To czyja wina jest innego stanu niż powinno by, czy to jest tak, że drogowiec na czas nie wyciął krzaczorów czy znudzony małolat pobił światełka w „bimbajce” czy złodziej ukradł znak to mnie nie obchodzi są odpowiednie służby, które powinny oto zadbać.
KRosiak napisał(a):

> Nie wiem ile masz lat,

podlotek jestem ;), ale poważnie, 800km to w dwa, trzy dni przejeżdżam i jedno co mogę powiedzieć, to to że w zachodniopomorskim przejazdy są dobrze oznakowane. To że ktoś jest ślepy lub idiotą, to ja już nic nie poradzę. Nie będę dalej z Tobą polemizował bo sensu w tym nie ma za grosz.

-- SPA Klonowica - autobusowy Golęcin...
Mr_Reaper napisał(a):

> podlotek jestem ;), > ale poważnie, 800km to w dwa, trzy dni przejeżdżam i jedno co > mogę powiedzieć, to to że w zachodniopomorskim przejazdy są > dobrze oznakowane. To że ktoś jest ślepy lub idiotą, to ja już > nic nie poradzę. Nie będę dalej z Tobą polemizował bo sensu w > tym nie ma za grosz.

No faktycznie, że dyskusja z kimś, kto nie będzie dyskutował to nie ma sensu i swoje tezy uważa za jedyne i nie podważalne. Chyba musisz by bardzo nieszczęśliwym człowiekiem skoro wszystkich uważasz za ślepców albo idiotów i z nikim nie zamierzasz dyskutować. Niektórzy nie mają takiego komfortu, że sobie mogą podróż 800 km rozłożyć na 3 dni, bo by ich np. z pracy wylali. Jeżeli uważasz, że wszystko jest tak super i hiper to chyba jeszcze zbyt mało jeszcze widziałeś/doświadczyłeś. Wracając do tematu to zapraszam Cię do zwiedzenia np. przejazdu, na którym zginął człowiek parę miesięcy temu na obwodnicy Białogardu na drodze krajowej 166. Dla mnie on nie był idiotą ani ślepcem bym nim natomiast ten, kto tak fantastycznie oznakował tą drogę, nie wyciął wszystkich krzaczorów zasłaniających na bardzo długim i ostrym zakręcie drzewek samosiejek albo ten, kto jak projektował tą wspaniałą obwodnicę to nie zrobił wiaduktu nad torami. Cóż, ale Ty i tak pewnie tego nie zrozumiesz, bo kierowca, który zginął był albo ślepcem albo idiotą przykre...
Re: Przejazdy kolejowe w GPS. [OT]

wysłane przez Lukasy

KRosiak napisał(a):

> przejazdu, (...) na obwodnicy Białogardu na drodze krajowej > 166. Dla mnie on nie był idiotą ani ślepcem bym nim natomiast > ten, kto (...) nie wyciął wszystkich krzaczorów (...)

Chodzą słuchy, że tam maszyniści przejeżdżali z duszą na ramieniu, bo taka fantastyczna była widoczność.

homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/
Mr_Reaper napisał(a):

> Są tylko 2 powody, > że kierowca wjeżdża pod nadjeżdżający pociąg: > 1. Jest niewidomy, a tym samym nie może prowadzić pojazdu, > 2. Jest idiotą,

Wiesz co. Jeżeli tak bardzo chwalisz się, że jesteś kierowcą, który dziennie robi po 200-300 km i widzisz tylko te dwa powody zderzeń pojazdów kołowych z pociągami, to albo: 1. Jesteś strasznie kiepskim kierowcą 2. Sam nadajesz się do naturalnej selekcji 3. Prawa jazdy to nawet nie widziałeś 4. Nie zwracasz uwagi na to, co dzieje się naokoło Ciebie na drodze...

> Przypomina mi to akcję wycinania drzew, ponieważ samochody > się na nich rozbijają.

A szłyszałeś kiedyś takie coś jak "trójkąt widoczności"? Czy usłyszałeś gdzieś tam, coś tam o drzewach i znowu biadolisz żeby tylko gadać?

-- Miłośnik i pracownik... dwa pojęcia w konflikcie ze sobą...