Taki sam bubel zbudowano rok czy dwa lata temu w Goleniowie. Niby ma to uzasadnienie względami bezpieczeństwa, jednak tylko teoretycznie, bo nowy układ peronów w Goleniowie ma już na koncie jedną ofiarę śmiertelną (początek tego roku). To z resztą było do przewidzenia, że ludzie będą sobie skracać drogę przez tory, co grozi wypadkiem.

W cywilizowanych krajach w takich przypadkach buduje się przejścia podziemne w miejscach dogodnych dla podróżnych, czyli wprost z budynku dworca. W Polsce, a zwłaszcza w PLK najważniejsza jest oszczędność kasy, a nie przyjazność ludziom.

Dzisiejsze Pomorze jeszcze 70 lat temu było pod tym względem cywilizowaną krainą, dzięki czemu przejścia podziemne powstały na takich stacjach jak Świdwin, Runowo Pomorskie, Białogard, Złocieniec, Wysoka Kamieńska, Międzyzdroje, Sławno, Gryfino. Jestem na 100% pewien, że gdyby te stacje wówczas nie zostały w taki sposób wybudowane, dziś w ramach ich modernizacji PLK uszczęśliwiłyby nas XIX wiecznymi rozwiązaniami, jak te z Goleniowa i Łobza.

Czekamy więc na pierwszą ofiarę śmiertelną w Łobzie...