Forum

Stacja w Dąbiu myli pociągi. Ludzie jadą w złą stronę

Kompromitująca wpadka kolejarzy na stacji Szczecin Dąbie. Przez megafony podana została zła informacja o nadjeżdżającym pociągu. Pasażerowie zamiast do Warszawy pojechali nad morze.
Tylko, zeby pamietala ta pani, ze strajk jest 17.08. Istnieje mozliwosc, ze sie pomyli i zastrajkuje w innym terminie. Jak ktos ja zna, to niech jej przypomni - "Mietek mowi 17". :D
Szczecin Dąbie to zdaje się jedyna stacja w Polsce, gdzie pociągi dalekobieżne mijają ją dwukrotnie i dwa razy też się na niej zatrzymują. Co ciekawe pasażer z biletem jednorazowym na trasie np. Szczecin Dąbie - Wrocław Gł. do pociągu jadącego ze Świnoujścia przez Szczecin Główny może wsiąść do niego dopiero, gdy ów pociąg minie Szczecin Gł. i drugi raz zatrzyma się w Dąbiu. ;) Unikalny węzeł... Zastanawiam się, gdzie jeszcze w Europie istnieją takie węzły kolejowe?

-- Stettin, okolice MTiK (ZN)...

Szczecin /ZP, okolice MTiK...
Fenix napisał(a):

[ciach]

W Polsce mamy jeszcze jedną taką sytuację, ale ona dotyczy tylko pociągów REGIO (także na pewno dobrym określeniem jest że Dąbie to ewenement :P) A mianowicie jest to Chabówka, gdzie pociągi z Krakowa do Zakopanego robią "wjazd kieszeniiowy" do Rabki Zdroju, zatrzymując się dwa razy w Chabówce.

Swoją drogą było dziś o tym w Teleexpressie :P
by nie było problemów...

wysłane przez mikus 0

By nie było takich problemów proponuję zatem powrót do przeszłości (może i bardzo odległej): łączenie i rozłączanie składów na stacji Szczecin Dąbie. W końcu lat osiemdziesiątych czy na początku dziewięćdziesiątych takie manewry na stacji urządzano z pociągiem relacji Kraków - Szczecin/Świnoujście - Kraków (nazywał się on bodajże "Wawel"). Na stację w Dąbiu przyjeżdżał pociąg z Krakowa (chyba między 16 a 17), rozłączano skład na część szczecińską i świnoujską i każda z tych 'części' jechała dalej w swoją, odpowiednią stronę. Podobnież w relacji przeciwnej: przyjeżdżały obie części świnoujska i szczecińska (chyba około południa), na stacji w Dąbiu łączenie w jeden skład i dalej ten połączony pociąg ruszał w dalszą drogę w kierunku Krakowa.
Re: by nie było problemów...

wysłane przez pioko17 37

mikus napisał(a):

[ciach]

A nie lepiej w Stargardzie? Tak kiedyś robiono z nocnym do Krakowa i to jeszcze około 2000 roku. W tym wypadku jedynym problemem byłby podsył loka.