Forum

Odstawiony na boczny tor stacji w Dolicach wagon typu 162A,...

zdjęcie
Odstawiony na boczny tor stacji w Dolicach wagon typu 162A, który z powodu awarii musiał zostać odłączony ze składu porannej "Mewy"
zbyt mało ocen, aby obliczyć średnią
Pasażerowie na pewno byli zachwyceni tym faktem... Jakieś szczegóły odnośnie awarii?

Vmax>=160 na D29-351!
Korczian napisał(a):

> Pasażerowie na pewno byli zachwyceni tym faktem... Jakieś > szczegóły odnośnie awarii?

Wagon zauważyłem idąc peronem w kierunku kasy biletowej. W Dolicach jestem bardzo często u swojej dziewczyny, i zdarzają się różne przypadki. W zeszłym roku byłem świadkiem przymusowego postoju "Podhalanina", ze Szczecina do Zakopanego, który z powodu poważnej awarii jednego z wózków w wagonie 2 klasy, musiał odstawić ten wagon na boczny tor, gdyż jego dalsze pozostawienie w składzie mogło by doprowadzić do wypadku. Najciekawszym elementem całego wydarzenia były manewry EP07 z osobowym drugiej klasy po całej stacji. W przypadku wagonu pochodzącego ze składu RE "Mewa", nie wiem dokładnie co się stało, ale nie wykluczone, że jakaś awaria układu hamulcowego w jednym z wózków, albo jakaś inna poważniejsza awaria, bo podejrzewam, że uszkodzenie zamkniętego obiegu sanitarnego, nie jest na naszej kolei czynnikiem wykluczającym wagon z dalszej jazdy.

-- Kolejowy licznik kilometrów 2013 : 3757 km

www.zkmk.org
sulzer napisał(a):

> Wagon zauważyłem idąc peronem w kierunku kasy biletowej.

Czy mi się wydaje, czy w jednych drzwiach brakuje szyby?

"Bo nie ma. NIE MA. N I E M A ! Zrozumiał? NIE MA! NIE MA! NIE MA! NIE MA! NIE MA! NIE MA! NIE MA!" (c) Mareczek
Korczian napisał(a):

> Pasażerowie na pewno byli zachwyceni tym faktem... Jakieś > szczegóły odnośnie awarii?

Przedwczoraj lub jeszcze jeden dzień wcześniej poranny RE Mewa do Wawy już w Stargardzie został zatrzymany z powodu niewyluzowania tego wagonu. Po ręcznym wyluzowaniu skład pojechał dalej - właśnie do Dolic, gdzie go zatrzymano na sygnał z Asdeka. Tam wagon wyłączono ze składu, gdyż stwierdzono poprzesuwane obręcze na kołach.

Miejmy nadzieję, że nie skończy jak warszawski YB w Krzyżu - PKP przez ponad 10 lat nie znalazły sposobu na jego ściągnięcie choćby do Poznania po usterce układu biegowego. Ostatecznie, systematycznie rozgrabiany wagon popadł w ruinę, aż w końcu którejś nocy spłonął.
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.
Bodek napisał(a):

> Miejmy nadzieję, że nie skończy jak warszawski YB w Krzyżu > - PKP przez ponad 10 lat nie znalazły sposobu na jego > ściągnięcie choćby do Poznania po usterce układu > biegowego. Ostatecznie, systematycznie rozgrabiany wagon > popadł w ruinę, aż w końcu którejś nocy spłonął.

Tylko z tego co wiem, to tam stwierdzono nieopłacalność naprawy - nie pamiętam, czy powodem był ukręcony czop skrętu, czy coś jeszcze grubszego kalibru.

-- homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/

homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/
Korczian napisał(a):

Jakieś > szczegóły odnośnie awarii?

Przesunięte obręcze na jednym wózku, zestawy 3 i 4 obustronnie przesunięte i przegrzane.