Forum

PLK analizują nowe dojazdy koleją za zachodniopomorskie wybrzeże

Jak kolej może ułatwić dojazd do miejscowości Darłowo, Darłówko, Mielno oraz sposób wytyczenia nowych lub sprawniejszych połączeń do innych nadmorskich miejscowości – na takie pytania odpowie opracowanie, które zleciły PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Materiały uzupełnią realizowane obecnie studium wykonalności dla modernizacji linii między Trójmiastem, Słupskiem, Koszalinem a Szczecinem.

Kiedyś były plany wybudowania przystanku w Darłówku na obecnej bocznicy wojskowej - czemu do tej pory tam nie powstał nie wiem. Jedynym realnym pomysłem jest elektryfikacja linii 402 (Kołobrzeg - Goleniów) wraz z odnogą do Portu Lotniczego. Resztę włożyć między bajki.
A z „zachcianek” można by było rozważyć wydłużenie linii z Kamienia Pomorskiego do Dziwnówka lub nawet do Pobierowa... a także ewentualnie odtworzenie linii do Mrzeżyna - miałoby to większy sens niż to, co opisane jest w artykule.
Czytałem kiedyś także o planach Nadmorskiej Wąskotorówki o możliwość rozbudowy wzdłuż wybrzeża - szkoda że pozostały w sferze „pragnień”.

Szczecin /ZP, okolice MTiK...
Ferrix napisał(a):
Jedynym realnym pomysłem jest elektryfikacja linii 402 (Kołobrzeg - Goleniów) wraz z odnogą do Portu Lotniczego. Resztę włożyć między bajki.

Proszę, nie ma co drążyć tematu tej niewypałowej kieszeni na lotnisko w Goleniowie. Zawsze jak jeżdżę tą trasą to przystanek ten to głównie "popielniczka". Praktycznie prawie wszyscy pasażerowie wykorzystują te kilka minut postoju jako okazja by pójść na dymka, mało kto faktycznie idzie lub przychodzi do terminalu. Jak dla mnie spaprana inicjatywa z tym połączeniem na lotnisko. Przez to czas przejazdu na trasie Szczecin - Kołobrzeg wyrównał się do czasu jazdy przed remontem linii. Aczkolwiek uważam, że elektryfikacja nie jest złym pomysłem.

Ferrix napisał(a):
A z „zachcianek” można by było rozważyć wydłużenie linii z Kamienia Pomorskiego do Dziwnówka lub nawet do Pobierowa... a także ewentualnie odtworzenie linii do Mrzeżyna - miałoby to większy sens niż to, co opisane jest w artykule.

Tylko, że poza sezonem te miejscowości są "obumarłe", wątpię, że ewentualne trasy do ww. miejsc w kontekście całego roku dałyby korzystne liczby potoków podróżnych.