> Dlaczego nie jeżdżą pociągi pasażerskie na trasie Szczecin > Główny - Trzebież nie potrafię tego zrozumieć.

Brak potoków pasażerskich -> brak połączenia.

> Urokliwe > stację na trasie popadają z dnia na dzień w ruinę ( oprócz > wyremontowania jednego toru). Jak widać PKP nie dba o swój > majątek.

Nawet najładniej odrestaurowane stacje nie sprawią, że pasażerowie nagle z jakiegoś powodu będą musieli korzystać z kolei.

> Myślmy pozytywnie.

Myślenie pozytywne nie zmieni jednego bardzo podstawowego faktu - Szczecin jest zbyt małym miastem, aby regularne i częste przewozy na linii kolei średnicowej miały sens. Banalny przykład - mieszkając na os. Książąt codziennie rozpoczynam podróż KM na Dworcu Niebuszewo w 2 lub 12. Teoretycznie więc mógłbym w tym samym miejscu wsiadać do pociągu. Tyle tylko, że pociągiem nie dojadę ani do urzędów, ani na zakupy, ani do pubu. Ba! W przeszłości nie dojechałbym takim pociągiem ani do swojego liceum, ani na uczelnię, a obecnie nawet na autobus pracowniczy. Kolej po prostu szerokim łukiem omija wszelkie możliwe docelowe punkty mojej podróży.

Z drugiej strony, szerokim łukiem wymija również os. Bukowo, Kormoranów, biegnąc wzdłuż os. Książąt nie ma żadnego połączenia pieszego z nim, przystanek najbliższy os. Arkońskiego jest ok. 1,5 km od pętli autobusowej o tej samej nazwie, a Zawadzkiego i Przyjaźni położone są około 2 km od torów...

-- Mourn the losses - because there are many, but celebrate the victories - because there are few