Może orientuje się ktoś, dlaczego i na jakiej podstawie kupując bilet u kierownika pociągu trzeba za wypisanie dopłacać.Uwaza ze jest to głupota. Tyle się mówi o tym żeby kolej była konkurencyjna dla PKS lub busów a oni sami odstraszają pasażerów takimi rozwiązaniami tkwiącymi jeszcze w epoce PRL-u. Podam przykład. Jadąc pociągnie do Goleniowa o godz.1545 Szczecin Głowny.Poszedłem do kierownika pociągu po bilet, bo do kasy nie sposób było się dopchać tłum ludzi a czasu nie było za wiele do odjazdu. Kupuje bilet i zamiast zapłacić 4,41zl za studencki pan kierownik kazał mi zapłacić 8,41.W takich układach postanowiłem skorzystać z usług PKS Gryfice i za bilet zapłaciłem 4,50.I gdzie tu zdrowe podejście do pasażera w wykonaniu PKP?

-- Ostatnia pieśń o Wolności