Wychodzi na to że w zasadzie nad Stargardzką koleją dojazdową zapadła klamka, jeżeli samorządowcy nie wyrażają zbytniej chęci na reaktywacje kolejki to w zasadzie kolejne bardzo klimatyczna linia przejdzie do historii. Ale może znajdzie się jakaś iskra nadziei chociażby na wakacyjne przejazdy, albo utworzy się jakieś towarzystwo na rzecz na tej linii które dopnie swego.