"Niestety, warunki pogodowe - najpierw upały, potem ulewne deszcze, sprawiły, że termin ukończenia przez Complex Bud pierwszego etapu robót okazał się nierealny."

No tak, kto by się spodziwał upałów latem? Najgorsze jest robienie dorej miny do złej gry. Rozpiosano przetarg na ostatnią chwilę i z wielkim samozadowoleniem wszyscy zapewniali, że wszystko idzie zgodnie z planem i będzie gotowe na czas. Nie rozumiem po co kłamać, kiedy było juz od dawna jasne, że terminy są strasznie napięte i najmniejsze nawet zastoje spowodowane vis major zaowocują sytuacją, którą mamy teraz.

p.s. Trochę OT, ale Hydrobudowa 9 też zapewnia, że zdąży przed regatami na Jana z Kolna- już widzę, jak rzucają łopaty, bo jest zbyt gorąco. Pewnie będziemy zwiedzać żaglowce w księżycowej scenerii.