Bodek napisał(a):

> Niestety Ministerstwo Transportu (czy jak tam się to teraz zwie) > określiło limit pracy eksploatacyjnej (w pociągokilometrach), > którego PKP PR nie mogą przekroczyć, bo tylko w tych wyznaczonych > ilościowo granicach państwo zapewnia dotację do przewozów. O ile mi > wiadomo limit pociągów i pociągokilometrów PKP PR wykorzystują w > pełni, więc niestety na nic nowego nie ma co liczyć.

No Tak. Kolejny raz okazuje się, że problemy regionalne są obce władzy centralnej.

> Faktem natomiast jest, że mogliby pomyśleć o przesunięciu np. > Wikinga o 2 godziny później. To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie > tego problemu.

No właśnie. Jeśli nie da się wstawić dodatkowego pociągu w "dziurę rozkładową" to jak najbardziej logicznym wydaje się przesunięcie pociągów tak aby ta "dziura" była jak najmniejsza. Czy tego też PKP nie może się domysleć?