"Pomiędzy stolicą a Krakowem pociągi Intercity będą kursować co godzinę przez cały dzień."

Oj, rzeczywiście spora zmiana. Wcale od kilku lat pociągi nie mają godzinnego rytmu odjazdów między tymi miastami... Szkoda swoją drogą, że nie wspomnieli o wydłużeniu czasu przejazdu w tej relacji o 10 minut...

"- Szczecin nie pozostał na uboczu, macie nowy IC "Bolesław Prus" - mówi Adrianna Chibowska, rzecznik PKP Intercity."

Panna Ada chciała chyba powiedzieć "Macie ten sam pociąg, lecz o innej nazwie i dodatkowo z wagonem gastronomicznym."

"Według przewoźnika, żeby skład dotarł do naszego miasta o atrakcyjnej dla pasażerów porze, musiałby opuścić stolicę półtorej godziny po "Chrobrym". A to zbyt mało czasu, by uzbierać chętnych do kolejnego."

Zawsze można byłoby pójść w ślady Wrocławia. Chrobrego puścić ok. 16, a tego drugiego Ex/IC ok. 18.30. IC Fredro i IC Ślęża (która przyjeżdża do Wrocławia ok. 23.30) to sprawdzone rozwiązania. A kwestia tego, że Chrobry i Fredro mieliby odjazd o podobnej porze jest w przypadku nowego rozkładu mało istotna, bo Ch i tak ominie Poznań od grudnia.

-- Pomyśl i zrób odwrotnie - prof. Kaliszuk :-)