Jacek napisał(a):

> "Według przewoźnika, żeby skład dotarł do naszego > miasta o atrakcyjnej dla pasażerów porze, musiałby > opuścić stolicę półtorej godziny po "Chrobrym". A to > zbyt mało czasu, by uzbierać chętnych do kolejnego." > > Zawsze można byłoby pójść w ślady Wrocławia. Chrobrego > puścić ok. 16, a tego drugiego Ex/IC ok. 18.30. IC Fredro i > IC Ślęża (która przyjeżdża do Wrocławia ok. 23.30) to > sprawdzone rozwiązania.

W ogóle to jest dziwne podejście jesli chodzi o "zbieranie". Tak naprawdę większość osób wyjeżdża z Warszawy ostatnim możliwym pociągiem dziennym, a że taki jest o 17, to i dlatego jest taki obłożony. Powinno być dokładnie tak jak pisze Jacek, Chrobry o 16 dla tych którzy chcą wrocić w miarę wcześnie (ok. 21.30 byłby w Sz-nie) i potem możliwie najpóźniej z przyjazdem między 23 a 24.

Swoją drogą mogliby dołożyć jeszcze z jeden wagon do Chrobrego i Odry na weekendy bo ostatnio ciężko z miejscami, trzeba kupować z dużym wyprzedzeniem...