Bauer napisał(a):

> O której godzinie właściwie on powinien być w Podjuchach > nie biorąc pod uwagę owych prac? :> Bo rozbieżność > czasową to on ma sporą, nigdy go nie mogę złapać. Raz > jechał około 11:20 a kolejnym razem jakoś o 13:15.

Ok. 13:50. Inna bajka, że o tej porze zazwyczaj stoi już gotowy do odjazdu z Dąbia po zmianie drużyny.

-- "A mi się wydaje, że na kolei będzie normalnie gdy osoby zarządzające nie będą nosić imion takich jak Władysław, Stanisław, Czesław, Józef czy Halina" - (C) głos na puszczy