"Gołym okiem widać, że konstrukcje są już poważnie zużyte. Skorodowane części metalowe, ubytki w betonowych filarach, a do tego pozostałości po prowizorycznie mocowanych instalacjach sprawiają fatalne wrażenie.(...)"

Jeśli na częściach metalowych jest korozja powierzchniowa, to jeszcze nic sie nie dzieje poważnego. Gorzej jak elementy stalowe są już w połowie przeżarte, wtedy należało by się zacząć bać. Powiem tak, widziałem na sieci PKP bardzo dużo mostów, w o wiele gorszym stanie, więc do mostów na Regalicy i Dziewokliczu nie powinniśmy mieć wielkich zastrzeżeń, oprócz ich wyglądu.