"Zlikwidowane informacje kolejowe na wielu dworcach zastąpiliśmy zwiększoną liczbą informacji plakatowych i ulotkowych, w których umieściliśmy choćby większą ilość stacji pośrednich - tłumaczy Leszek Hodak, naczelnik Działu Marketingu Przewozów Regionalnych w Szczecinie. - Były też nasze rozkłady jazdy w gazetach, są nadal bardzo precyzyjne w internecie."

1. Plakaty są zrywane, i non stop pomazane co utrudnia ich czytelność. 2. Ulotki nie każdy dostanie. 3. Gazety nie każdy kupuje. 4. Nie każdy ma internet, bądź nie każdy się umie nim obsługiwać.

Reasumując, PR sam siebie pogrąża. Spółka syf.

-- Niech żyje nacjonalizm! Chwała wielkiej Polsce!