pantera napisał(a):

>  > To lepiej żeby straszył ? Jak się nie mylę to ostatnio w > Stargardzie taką inicjatywę podjęli i wszyło nieźle.

Nie powiedziałbym że wyszło nieźle, no chyba, że ma to być rekwizyt na placu zabaw dla dzieci. Tak radosnej twórczości przy malowaniu parowozu, bądź co bądź zabytkowego, dawno nie widziałem. Oryginalnie mało która "Petucha" miała jakiekolwiek zielone wstawki malatury. W większości przypadków te parowozy były czarne. Dopiero w latach 80 drużyny zaczęły "upiększać" swoje maszyny, traktując to zajęcie chyba jako formę współzawodnictwa (kto da więcej koloru).

Poza tym parowóz nie ma założonych korbowodów. Ale po co, przecież i tak nie będzie jeździł... Niektórzy kolejarze (niestety chyba większość) mają bardzo specyficzne podejście do historii kolei i jej zabytków :/