Forum
Możliwość pisania na forum dostępna jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
Kolejowa paranoja trwa dalej. Trasa jest przejezdna,...
Polskie Linie Kolejowe zapewniły wczoraj, że szlak Słupsk - Szczecinek jest bezpieczny. Przewozy Regionalne wstrzymują jednak ruch pociągów i pasażerowie cierpią. Są głosy, że przewoźnik chce się pozbyć tej linii.
wysłane przez
Mareczek
8
MaK napisał(a):
> A czy reformą nazwiesz podział na spółki, zwiększając ilość > stołków na wyższych szczeblach?
Tak i jest to zrozumiałe.
> A może to, że Przewozy Regionalne są (jakąś tam) spółką i w > cudowny sposób uciekają od tego, po co istnieją? Mówię tutaj o > pseudo-wzmocnieniach z okazji imprez czy weekendów, uciekanie od > spalinowych tras itp... Rozumiem, że trasy dalekobieżne są > dochodowe, ale to nie znaczy, że można sobie bezkarnie odcinać > kolejne regiony od połączeń, "bo my tam jeździć nie chcemy".
Kwestia odpowiednio sformuowanej umowy między porzewoźnikiem a samorządem. Bodek pisał iż u nas leży problem w formie dofinansowania. Odpowiednio zapiszesz odpowiednie punkty, np. dofinansowanie do jednego klopa 5 zł, do dwóch jednostek 8 zł itd. + odpowiednie kary za lecenie w kulki (brak obsługi pociągu, nie wystawienie odpowiedniej pojemności składu) i jest cycuś glancuś.
> Albo powinna zostać ta spółka... nie wiem... zacząć podlegać > całkowicie pod urząd marszałkowski.
I podlega.
> Albo powinna zostać zniszczona > a w jej miejsce powstać powinny koleje zachodniopomorskie. Nie iem. > Ekonomistą nie jestem.
Tu się robi jakaś analiza. Ogólnie jestem na nie nowy spółeczkom, ewentualnie jak już, wzajemne respektowanie taryf bo bez tego zginiemy.
> Widać niestety gołym okiem, że to co wyprawia ten przewoźnik na > polskich torach jest idealnych przykładem betonu PKP.
PR-y są chyba i tak bardziej reformowalne niż takie PKP IC. Bo wystawienie na pociągu przez całą Polskę 4-5 wagonów w piątek jest po prostu kpiną i paranoją.
-- Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids
> A czy reformą nazwiesz podział na spółki, zwiększając ilość > stołków na wyższych szczeblach?
Tak i jest to zrozumiałe.
> A może to, że Przewozy Regionalne są (jakąś tam) spółką i w > cudowny sposób uciekają od tego, po co istnieją? Mówię tutaj o > pseudo-wzmocnieniach z okazji imprez czy weekendów, uciekanie od > spalinowych tras itp... Rozumiem, że trasy dalekobieżne są > dochodowe, ale to nie znaczy, że można sobie bezkarnie odcinać > kolejne regiony od połączeń, "bo my tam jeździć nie chcemy".
Kwestia odpowiednio sformuowanej umowy między porzewoźnikiem a samorządem. Bodek pisał iż u nas leży problem w formie dofinansowania. Odpowiednio zapiszesz odpowiednie punkty, np. dofinansowanie do jednego klopa 5 zł, do dwóch jednostek 8 zł itd. + odpowiednie kary za lecenie w kulki (brak obsługi pociągu, nie wystawienie odpowiedniej pojemności składu) i jest cycuś glancuś.
> Albo powinna zostać ta spółka... nie wiem... zacząć podlegać > całkowicie pod urząd marszałkowski.
I podlega.
> Albo powinna zostać zniszczona > a w jej miejsce powstać powinny koleje zachodniopomorskie. Nie iem. > Ekonomistą nie jestem.
Tu się robi jakaś analiza. Ogólnie jestem na nie nowy spółeczkom, ewentualnie jak już, wzajemne respektowanie taryf bo bez tego zginiemy.
> Widać niestety gołym okiem, że to co wyprawia ten przewoźnik na > polskich torach jest idealnych przykładem betonu PKP.
PR-y są chyba i tak bardziej reformowalne niż takie PKP IC. Bo wystawienie na pociągu przez całą Polskę 4-5 wagonów w piątek jest po prostu kpiną i paranoją.
-- Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids
Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids