paki napisał(a):

> Te "naście" lat wziąłem od moich instruktorów na prawo jazdy. > Zalecali oni albo zmniejszenie prędkości, albo przynajmniej zdjęcie > nogi z gazu na egzaminie.

Względy bezpieczeństwa też pewnie były, ale myślę że oszczędzali oni zawieszenia "eLek", dobitych Fiatów, Skód itd.

Sięgając pamięcią wstecz, pamiętam, że mój instruktor kazał zwalniać i patrzeć "czy ciufajka nie jedzie". Fakt faktem stocznia jeszcze wtedy działała ale to nie ma znaczenia.

Z drugiej strony zawsze może nastąpić zbiegnięcie taboru, pijana drużyna itd., więc lepiej dmuchać na zimne.