paki napisał(a):

> Albo tory kolejowe przy Stoczni. Tam od nastu lat nic nie jeździ, > ale zwolnić przed przejazdem trzeba. Poza tym sam stan nawierzchni > na przejeździe pozostawia wiele do życzenia.

Kolego, tam ostatni pociąg jechał w listopadzie zeszłego roku. Od września, znów mają tam jeździć. Co do przejazdu, to nie muszisz na nim zwalniać, ponieważ akurat ten przejazd zabezpiecza drużyna manewrowa pociągu jadącego, która uruchamia sygnalizacje na przejeździe (migające pomarańczowe zamienia się na czerwone - jak na przejazdach z tramwajami), a następnie pan ustawiacz albo manewrowy dodatkowo wychodzi na środek drogi i obserwuje czy żadnemu sie nie chce wjechać pod pociąg. Także, jeśli żadnego ppociągu tam nie ma, możesz sobie spokojnie jechać przez ten przejazd 50 km/h, z zachowaniem szczególnej ostrożności.

-- Ten trzeci i najgłupszy...