Można śmiało powiedzieć, że tam, gdzie samorządy wprowadzili swoich przewoźników, sytuacja była uratowana. ;) Mam na myśli KD, KM czy Arriva. Ciekawe, co by się działo w stolicy, gdyby osobówki obsługiwały tam PRy - tam przecież ten ruch jest zdecydowanie większy i wiele osób dojeżdża do pracy. Wiele ludzi zdezorientowanych myślało że dziś nie dojedzie KMami do pracy. ;)

Może czas pomyśleć o swoim przewoźniku i przestać korzystać z usług zadłużonej spółki, której nawet sami pracownicy wróżą jej upadek za kilka lat?

Jeśli chodzi o innych przewoźników, to pracownicy innych spółek przyklejali na czoła lokomotyw karteczki z polską flagą i napisem "Popieram strajk pracowników Przewozów Regionalnych". Byłem dziś też na Pradze, gdzie nocują PRowskie iR i stał tam m. in. Bosman. ;)