"- Oczywiście, nie będzie tak, że każdy pociąg dojedzie do nas na 10 min przed odlotem samolotu. Tak nie ma nigdzie na świecie. Trudno jest dokładne skorelować rozkłady lotów i pociągów, ale będzie to na pewno ułatwienie dla pasażerów, którzy dojadą do nas np. na godzinę przed wylotem - mówi Dziadosz."

Pomijając sam pomysł; 1. Gdyby pociąg miał przyjeżdżać 10 minut przed odlotem samolotu, to nikt by z niego nie korzystał, odprawa kończy się najczęściej 40 minut przed odlotem, a jeszcze trzeba wszystkich obsłużyć. 2. Akurat Goleniów nie jest tak ogromnym lotniskiem, żeby nie dało się pod każdy przylot/odlot dobrać pociągu. Zależy jeszcze ile marszałek chce dać na to kasy, bo uważam, że dałoby się ułożyć sensowny dla pasażerów "lotniskowych" rozkład.