wojtazz napisał(a):

> Nie, nie - tak to nie było. Z 89124 została wyczepiona > jednostka (949), która pojechała dalej jako 89125 a > uszkodzoną 1235 (zawieszony wał kułakowy) zabrał 89124 i > po przepuszczeniu 18105 (zamiast krzyżowania w Rąbinie) > ruszył w dalszą drogę, a do stacji Koszalin dojechał o > 18:22, czyli 26 minut po planie.

Przez radio słyszałem wersję, którą podałem. Prawdą jest, że mieli problemy z dogadaniem się. Ten ze zdefektowanej jednostki twierdził, że dyspozytor kazał wysłać "trupa" do Szczecina celem naprawy, a nastawniczy sugerował Białogard/Koszalin. Ostateczna wersja, którą usłyszałem, była taka jak tu zamieściłem. Nie zmienia to faktu, że pasażerowie mieli to szczęście, że drugi kibel się znalazł szybko i skończyło się na 50 minutach opóźnienia :)