lukien213 napisał(a):

> Przez radio słyszałem wersję, którą podałem. Prawdą > jest, że mieli problemy z dogadaniem się. Ten ze > zdefektowanej jednostki twierdził, że dyspozytor kazał > wysłać "trupa" do Szczecina celem naprawy, a nastawniczy > sugerował Białogard/Koszalin. Ostateczna wersja, którą > usłyszałem, była taka jak tu zamieściłem. Nie zmienia to > faktu, że pasażerowie mieli to szczęście, że drugi kibel > się znalazł szybko i skończyło się na 50 minutach > opóźnienia :)

Ja niestety jechałem tym 89124 do Koszalina więc wiem co piszę, bo widziałem to na własne oczy :) Wszystko przebiegło sprawnie i jak na tego typu awarię opóźnienia nie były duże. Nie wiem tylko skąd w Koszalinie wzięła się jednostka, która jest podsyłana właśnie 89124 na dzień kolejny.