W grudniu 2014 r. przesunięta została na wcześniejszą godzina odjazdu (jedynego wówczas porannego expressu) "Chrobrego" na ok. 4:50, po petycjach podróżnych po to, żeby można było w miarę wcześnie dotrzeć do Warszawy. Rok później pojawiła się "Sedina" ok. 4:10, wobec czego kolejny raz zmieniono godzinę odjazdu "Chrobrego", tym razem na późniejszą ok. 6:10.

Wobec powyższych nie rozumiem decyzji spółki o zawieszeniu "Sediny". Po co zatem było w 2014 r. pisanie petycji o wcześniejszy express do stolicy, skoro teraz się go niemalże likwiduje pozostawiając inne połączenia bez zmiany?

W ogóle to mam wrażenie, że pierwsze pociągi odjeżdżają zbyt późno w stosunku do oczekiwań i potrzeb podróżnych: 1) do Gdańska "Gryf" (6:38) jest na miejscu dopiero na 12:30 - moim zdaniem powinien wyjeżdżać ok. godziny wcześniej (tak było przez wiele lat) 2) do Krakowa z przesiadką przyjeżdża się na 15:00 (2x TLK), lub bezpośrednie na 17:00 - jeszcze rok temu bezpośredni był o 14:15 na miejscu. 3) do Szczecinka - to już w ogóle paranoja, najwcześniejszy w dni robocze odjeżdża po 12:00 (jako jedyna relacja w województwie ze Szczecina). Naprawdę nie ma możliwości by 8:35 kursował codziennie lub żeby było skomunikowanie w Runowie z "Iną"? (do Słupska, ok. 7:30)?

-- Szczecin /ZP, okolice MTiK...