Super. Ciekawe co się stało z naszymi SA 110. Jeden zestaw miał pozostać jako czynny zabytek, a drugi miał trafić do muzeum w Gryficach (była przecież decyzja marszałka). Obawiam się, że obydwa egzemplarze widziałem na zdjęciach przygotowane do kasacji gdzieś koło Warszawy. Byłaby wielka szkoda.