Po raz kolejny pojawia się pytanie - jaki to ma sens? W tym przypadku kolej przegrywa z transportem drogowym, bo jednak S3 robi swoje. Poza tym teoretycznie jest możliwość przejechać bezpośrednio do Gorzowa przez łącznicę od Kostrzyna Towarowego, kosztem pominięcia stacji Kostrzyn. Bez drutu co prawda, ale kolejne pytanie - czy się opłaca?