Informacja dziwi, szczególnie w kontekście wzrostów zakażeń zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Oraz tego, że nadal nie zniesiono kwarantanny przy przyjeździe pociągiem do Polski. Nadal będzie występował proceder, że każdy kto ma tylko taką możliwość przesiada się w Tantow do samochodu.
Te 4 pary co były chyba na ten moment są wystarczające, uwzględniając tych, co muszą jechać i nie mają innej możliwości.
Oby za tydzień się nie okazało, że w razie zaostrzenia przepisów pociągi znów trzeba zawiesić. A to na pewno nie sprzyja tworzeniu stabilnej oferty.