z kraju artykuł

Wolsztyn: Parada Parowozów z Piękną Heleną

Jacek Łuczak, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Ponad 20 tysięcy turystów z całego świata przyjechało do Wolsztyna w sobotę żeby zobaczyć w akcji jednocześnie 17 parowozów, Anglicy specjalnie wynajęli na te okazję samolot. Zaś angielska lokomotywa musiała część drogi pokonać promem.
Parada parowozów w pierwszy majowy weekend to w Wolsztynie tradycja. Tym razem jednak była specjalna okazja do świętowania - stulecie tutejszej parowozowni. Niezwykłe emocje wzbudziły w tym roku zagraniczne parowozy. Jednym z nich była mała i "lekka" (49 ton) angielska lokomotywa, którą promem przywiózł do Polski Brytyjczyk Bill Parker. Nad przywróceniem jej przedwojennej sprawności i wyglądu pracował 27 lat! To w całej historii kolejnictwa dopiero piąta lokomotywa angielska na polskich torach. Podobał się także parowóz, który przyjechał z Węgier, dorównujący wiekiem najstarszemu parowozowi z Wolsztyna (rocznik 1917). Zachwyt wzbudziła czeska ogromna lokomotywa pospieszna 475.111 z charakterystycznym niesamowitym prześwitem między kołami a kotłem. Jednak najwięcej oklasków dostał parowóz z Niemiec 18221, który przyjechał do Wolsztyna w zastępstwie dwóch innych maszyn, kiedy okazało się, że tamte nie mogą jechać ze względu na suszę i zagrożenie pożarowe. Ciemnobrązowa opływowa maszyna parowa zasilana nie węglem, ale mazutem to najszybszy parowóz świata. W szczytowym okresie swojej kariery osiągnęła prędkość 182,4 kilometry na godzinę.

Parada rekordowej liczby 17 parowozów z Polski, Niemiec, Czech, Węgier i Anglii uświetniła niezwykły jubileusz, jakim jest 100-lecie wolsztyńskiej Parowozowni, jedynej na świecie, gdzie parowozy obsługują codzienne rozkładowe pociągi. Najstarszy wśród 30 wolsztyńskich parowozów, Ok1 pochodzi z 1917 roku i wciąż jest sprawny. Jest też znakomitym aktorem, gdyż zagrał w nagrodzonym wieloma Oscarami "Pianiście" Romana Polańskiego, w "Liście Schindlera" Stevena Spielberga i w "Pograniczu w ogniu" z Cezarym Pazurą i Olafem Lubaszenką. Z kolei Ty42 pojawiał się często w programach Bogusława Wołoszańskiego "Sensacje XX wieku". Dumą wolsztyńskich kolejarzy jest jednak "Piękna Helena", polski parowóz Pm36-2, zbudowany przed wojną do prowadzenia lekkich pociągów ekspresowych i rozwijający prędkość do 130 km/h. Tak naprawdę w wolsztyńskiej Parowozowni wcale nie parowozy są najstarsze, lecz wieża wodna, obrotnica i jej tory. Najstarsza szyna pochodzi z 1881 roku.

W tym roku Parada Parowozów była ściśle powiązana ze wszystkimi innymi imprezami z okazji Dni Ziemi Wolsztyńskiej. Dlatego plan wydarzeń był bardzo napięty. W każdej godzinie weekendu działo się coś ciekawego. Po paradzie w amfiteatrze wybrana została Miss Świata Parowozów 2007. Wbrew pozorom nie chodziło o wybór najpiękniejszego parowozu, ale dziewczyny. Królową parowozów została Katarzyna Terlecka z Parczewa koło Lublina, która studiuje medycynę w Warszawie.

Natomiast w niedzielę tłumy przyciągnęły zawody maszynistów, którzy walczyli w jeździe na czas na 300 metrów, w konkurencji dokładności zatrzymywania się przed przeszkodą i w konkurencji na celność wrzucania węgla do paleniska. Ku uciesze tłumu swoich rodaków wygrali Anglicy.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy