z kraju artykuł

Katowice: Zabytkowy dworzec zamieniony na garaż

Anna Malinowska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Bauer; zmodyfikowane

W budynku zabytkowego dworca w Katowicach parkowane są samochody. Tymczasem jeszcze dwa lata temu zapowiadano, że w zabytku powstanie centrum kulturalno-usługowe.
W przetargu na część podworcowych pomieszczeń, zorganizowanym przez kolej, najkorzystniejsze warunki zaproponowali bracia Likusowie, właściciele znajdującego się vis-a-vis hotelu Monopol. Nowi właściciele zapewniali wówczas o wielkim przywiązaniu do zabytków i zapowiadali przygotowanie programu konserwatorskiego całego obiektu. Na razie nic z tego nie wynika, tymczasem od pewnego czasu można zaobserwować, jak do dworca wjeżdżają i wyjeżdżają samochody. - Wykorzystujemy to miejsce jako magazyn. No cóż, czasem kilka osób z naszego personelu zaparkuje tam swoje auta. Zapewniam jednak, że to sytuacja przejściowa. Docelowo nikt z dworca nie zamierza robić garażu! - zapewnia Roman Dembek, dyrektor hotelu Monopol.

Dyrektor tłumaczy, że sytuację wymuszają dwie przyczyny: po pierwsze - przed hotelem nie ma gdzie zaparkować. Po drugie - bracia Likusowie nie zaczęli modernizować części dworca, bo chcą kupić cały obiekt i czekają tylko na ruch PKP. - Nasi właściciele mają gotową koncepcję, jak mógłby wyglądać dworzec - z zachowaniem zabytkowej formy i z podziemnymi parkingami. Dopóki jednak nie kupią całości, nie będą nic robić - zastrzega Dembek.

Wygląda na to, że bracia Likusowie na zakup będą jeszcze musieli poczekać. PKP planowały ogłosić przetarg na obiekt już w przyszłym miesiącu. - Decyzje ostateczne zostały na razie wstrzymane. Polska dostała organizację Euro 2012 i PKP zamroziła wszystkie plany. Musimy dokonać modyfikacji - mówi Tomasz Liszaj, rzecznik PKP Nieruchomości w Katowicach.

Losem starego dworca niepokoją się miłośnicy zabytków. - Jak można w ten sposób dbać o spuściznę? Dworzec zaczyna umierać, a była nadzieja, że będzie w pełni przywrócony do życia. To, że ktoś parkuje tam samochody, jest po prostu skandaliczne - uważa Henryka Żabicka z Fundacji dla Śląska, która na terenie dworca organizowała niegdyś wystawy. Barbara Klajmon, wojewódzka konserwator zabytków, o tym, że dworzec służy parkowaniu aut, dowiedziała się od nas. - Sprawdzimy, co się tam dzieje. Obiekt może być użytkowany tylko w taki sposób, który nie zagraża jego substancji. Garażowanie w nim aut budzi wątpliwości - podkreśla Klajmon.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona