Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

z kraju artykuł

Poznań: Przepadną pieniądze na bilet aglomeracyjny?

leh, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Poznań ma obiecane unijne miliony na ten cel, ale koncepcja biletu będzie gotowa dopiero pod koniec roku.
- Tak naprawdę mamy tylko jakąś ideę, natomiast żadnych konkretów - stwierdził wczoraj podczas posiedzenia dwóch komisji Rady Miasta Michał Grześ, a urzędnikom trudno było z tym polemizować.

O jednym elektronicznym bilecie, uprawniającym do przejazdów komunikacją miejską i podmiejską dyskutuje się od lat. - Potrzeby wprowadzenia takiego rozwiązania nikt nie kwestionuje - podkreślał wczoraj Grześ. Radni z Komisji Gospodarki Komunalnej oraz Finansów i Budżetu mieli zapoznać się z kosztami, sposobem wdrażania oraz funkcjonowania biletu aglomeracyjnego. Na taki projekt Poznań ma bowiem przyobiecane aż 24 mln zł unijnej dotacji do wykorzystania w ciągu czterech lat. Żeby dostać pieniądze, wystarczy złożyć stosowny wniosek do Urzędu Marszałkowskiego. Kolejne 8 mln zł miasto wyłoży z własnej kasy. W sumie więc Poznań będzie miał do dyspozycji aż 32 mln zł na wprowadzenie biletu na komunikację w mieście i otaczających je gminach.

Radni byli zatem przekonani, że bilet aglomeracyjny to już mocno zaawansowany i dobrze przygotowany projekt. Nic bardziej mylnego. Poza kosztami, oszacowanymi - jak tłumaczyli urzędnicy - na podstawie analizy dostępnych technologii wykorzystywanych przy wprowadzaniu kart elektronicznych, nie wiadomo właściwie nic. Jak i kiedy projekt zostanie wdrożony? Jakie gminy będą partnerami Poznania? Kto zostanie operatorem systemu - miasto czy prywatna firma, jak to ma miejsce w przypadku komkart? Na takie pytania urzędnicy nie byli w stanie odpowiedzieć. - Jest kilka wariantów sposobu realizacji tego projektu - lakonicznie odpowiadał Łukasz Grzesiak z wydziału organizacyjnego Urzędu Miasta. - Biznesplan chcemy mieć gotowy na początku czwartego kwartału. Wtedy też dowiemy się, co tak naprawdę powinno się znaleźć we wniosku, który złożymy do Zarządu Województwa - dodawał.

- Jak to możliwe, że składamy przeróżne konkretne wnioski na budowę dróg czy tras tramwajowych i nie dostajemy unijnych pieniędzy, a z drugiej strony jeszcze nie mamy nawet wniosku na bilet aglomeracyjny i już mamy na to pieniądze? - dziwili się radni. - W przypadku projektów kluczowych województwa takie są procedury, nie do nas te pytania - ucinali urzędnicy. - To przerażające... - podsumował radny Tomasz Lewandowski.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona