region szczeciński artykuł

2,5 godziny jazdy zamiast 57 minut

Monika Stefanek, Głos Szczeciński,

dodane przez kajetansz

Zaledwie 15-kilometrowy odcinek torów ze Szczecina do granicy, długo jeszcze nie zostanie zmodernizowany.
Marszałek nie uznał tej inwestycji za kluczową, prezydent Szczecina uważa zaś, że nie jest to zadanie dla samorządów. Pieniędzy nie da też ministerstwo.

Obecny stan torów uniemożliwia uruchomienie szybkiego połączenia kolejowego ze Szczecina do Berlina. O konieczności modernizacji torów po polskiej stronie mówi się od dawna, ale zainteresowanie lokalnych władz tym problemem kończy się na słowach.

Nie jest kluczowe

Zarząd województwa zachodniopomorskiego nie uznał modernizacji torów do granicy za kluczową inwestycję i nie wpisał jej do projektu Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. To właśnie ten dokument będzie negocjowany z Komisją Europejską w sprawie dofinansowania ze środków unijnych.

- Jest to strategiczne połączenie dla całego kraju. Dlatego staramy się razem z wojewodą przekonać rząd i ministerstwo, żeby inwestycja ta, warta 20 mln zł, była finansowana z funduszy centralnych - tłumaczył wczoraj Norbert Obrycki, marszałek zachodniopomorski podczas polsko-niemieckiej konferencji Partnerstwo-Odra.

Łatwo obiecywać

Piotr Krzystek, przed wyborami na prezydenta Szczecina obiecał, że drogę do Berlina będzie można pokonać w zaledwie 57 minut. Zbliżenie obu miast było jednym z priorytetowych haseł jego kampanii wyborczej. Wczoraj prezydent o modernizacji torów do granicy już tak entuzjastycznie się nie wyrażał.

- To nie jest zadanie dla samorządów - przyznał Krzystek. - To nie one będą beneficjentem tego połączenia, tylko PKP.

Polskie Koleje Państwowe modernizacji torów nie planują, bo nie mają na nią pieniędzy. Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, Szczecin ma też nikłe szanse na otrzymanie funduszy z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, o które chciał się starać samorząd województwa.

Ministerstwo nie da

Zapytanie o możliwość wpisania inwestycji na listę podstawową realizowanych w ramach programu operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko", złożył w ministerstwie poseł Arkadiusz Litwiński.

- Po raz pierwszy otrzymałem z ministerstwa bardzo krótką i zwięzłą odpowiedź, która wprost mówi, żebyśmy nie liczyli na zbyt wiele - mówi Arkadiusz Litwiński. - Ze względu na organizację EURO 2012 nawet istniejąca już lista zadań będzie modyfikowana.

W tej sytuacji szczecinianie długo jeszcze pokonywać będą zaledwie 140-kilometrowy odcinek do Berlina w dwie, a nawet trzy godziny. Dodatkowo czeka ich przesiadka w Angermuende lub Pasewalku.

źródło: Głos Szczeciński

możliwość komentowania została wyłączona