z kraju kolej

Kraków: Euro poprawi stan torów i przyspieszy pociągi?

Bartosz Piłat, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Od 1 czerwca zmienił się rozkład jazdy pociągów - to efekt ograniczeń prędkości na coraz gorszych torowiskach. Szybką modernizację może zapewnić jedynie nadchodzące Euro. Są na to szanse między Krakowem a Katowicami.
Godziny odjazdów zmieniły się dla 174 pociągów. - To prawie całkowicie nowy rozkład - mówił Jacek Zadęcki, dyrektor małopolskiego oddziału PKP Przewozy Regionalne. Większość zmian to na szczęście jedynie kilkuminutowe przesunięcia. Wszystkie są efektem nowych ograniczeń prędkości, jakie 1 czerwca wprowadziły na większości torowisk w Małopolsce i innych częściach kraju PKP Polskie Linie Kolejowe. Dłużej o 2 minuty będą jeździły nawet szynobusy na trasie Kraków - Balice.

Ograniczenia pojawiły się ze względu na pogarszający się stan torów. - Na terenie samej Małopolski czasy przejazdu nie wydłużyły się bardziej niż o dziesięć minut. Opóźnienia są większe, bo w kilku innych województwach też wprowadzono takie ograniczenia - mówi Włodzimierz Żmuda, dyrektor małopolskiego oddziału PLK.

Najmniej ograniczenia prędkości wpłynęły na rozkład pociągów Intercity. - Pociągi jeżdżące między Krakowem a Warszawą w ogóle nie zmieniły rozkładu - mówi Adrianna Chibowska, rzecznik Intercity. Pociągi IC większość trasy do Warszawy pokonują, jadąc Centralną Magistralą. Kilka minut opóźnienia, jakie mogą "zarobić" pomiędzy Krakowem a Psarami (tam wjeżdżają na CM) z łatwością będą w stanie odrobić na magistrali.

Jednym z najgorszych odcinków jest trasa z Krakowa do Katowic. Na niektórych fragmentach pociągi jeżdżą tam nawet z prędkością nie przekraczającą 40 km/h. Wszystko z powodu torów zdeformowanych przez tzw. szkody górnicze.

PLK chciałaby do 2012 roku zmodernizować całą linię kolejową od Opola do granicy z Ukrainą w Medyce tak, by pociągi mogły tam jeździć z prędkością do 160 km/h. Niestety, większość tego odcinka nadal nie ma gwarantowanego dofinansowania z Unii Europejskiej. Tory z Rzeszowa do granicy na pieniądze poczekają jeszcze co najmniej 5 lat, a pozostała część trasy znajduje się jeszcze na liście rezerwowej projektów, które mogą liczyć na dotację przed 2013 rokiem.

Mimo to optymizm PLK nie gaśnie. - Mamy już zapewnienia, że dzięki zbliżającemu się Euro, dostaniemy pieniądze na tory między Jaworznem a Krakowem, by dostosować je do prędkości 160 km/h - mówi Żmuda. Jesienią mają też ruszyć prace między Jaworznem a Zabrzem. Na razie pieniądze wystarczą na dostosowanie torowiska do prędkości 100 km/h, ale Ministerstwo Transportu nie wyklucza, że jeszcze nim roboty się rozpoczną, projekt ten również może dostać specjalne pieniądze z Unii.

Gdyby te zapowiedzi się spełniły, za trzy lata (tyle ma potrwać modernizacja) pomiędzy Katowicami a Krakowem pociągi mogłyby jeździć niewiele ponad pół godziny. Biorąc pod uwagę, że w ciągu najbliższych pięciu lat zmodernizowany powinien być też odcinek z Zabrza do Opola (dostosowanie do prędkości 160 km/h) oznacza to, że na mecze Euro we Wrocławiu krakowianie mają szanse dostać się pociągiem w dwie i pół godziny.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona