z kraju artykuł

Pomorskie: Wspólny bilet za trzy miesiące

Michał Tusk, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

W końcu! Po dwóch nieudanych próbach udało się utworzyć Metropolitarny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej. Ta instytucja w najbliższych miesiącach ma wprowadzić bilet ważny od Wejherowa po Pruszcz Gdański - w autobusach, trolejbusach, tramwajach i SKM, a za dwa lata całkowicie przejmie organizowanie komunikacji miejskiej w metropolii.
O wspólny bilet walczymy od wiosny ubiegłego roku. Urzędnicy podawali już kilkanaście terminów jego wprowadzenia. Cała operacja okazała się znacznie trudniejsza niż się początkowo wydawało. Wszystko rozbijało się o utworzenie Związku Komunikacyjnego, który miałby wprowadzić bilet. Pierwszy statut związku został odrzucony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które rejestruje związki gmin i miast. Kolejna wersja statutu została wycofana przez wojewódzkich urzędników jeszcze przed wysłaniem, gdyż sami znaleźli w niej błąd. Za każdym razem nad nową wersją statutu trzeba było ponownie głosować we wszystkich trzynastu gminach biorących udział w projekcie.

Tym razem się udało. - Wspólny bilet pojawi się w sprzedaży pod koniec wakacji - zadeklarował na środowej konferencji marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski.

Hubert Kołodziejski, który w jego imieniu zajmuje się tworzeniem związku i wprowadzeniem wspólnego biletu, jest bardziej ostrożny. - Będziemy się spieszyć, ale musimy czekać na Gdynię, aż ta wprowadzi u siebie system biletu elektronicznego kompatybilny z gdańskim i wejherowskim - mówi.

- Być może bilet elektroniczny wprowadzimy już we wrześniu - odpowiada Marcin Gromadzki, rzecznik gdyńskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej.

Wtedy właśnie w kasach po raz pierwszy w historii będziemy mogli kupić bilet ważny w pojazdach komunikacji miejskiej w Luzinie, Wejherowie, Redzie, Rumi, Kosakowie, Gdyni, Sopocie, Gdańsku, Żukowie, Kolbudach i Pruszczu Gdańskim. Dodatkowo bilet będzie uprawniał do przejazdów pociągami SKM na całej trasie biegnącej przez Trójmiasto - od Luzina do Pruszcza Gdańskiego.

Przygotowano trzy typy biletów - pierwszy, najtańszy, będzie umożliwiał korzystanie z komunikacji miejskiej na terenie metropolii, ale bez prawa jazdy SKM. Ważny przez miesiąc ma kosztować 140 zł, za 24-godzinny zapłacimy 12 zł. Bilet drugiego typu pozwoli na podróżowanie komunikacją miejską na terenie jednego z istniejących zarządów komunikacji (MZK Wejherowo, ZKM Gdynia lub ZTM Gdańsk) oraz pociągami SKM na całej trasie od Luzina do Pruszcza Gdańskiego. Ta wersja ma kosztować odpowiednio 170 zł (na miesiąc) i 15 zł (24-godziny). Najdroższy wspólny bilet będzie ważny we wszystkich autobusach, trolejbusach, tramwajach i pociągach SKM na terenie metropolii. Cena: odpowiednio 200 i 18 zł.

W sprzedaży będą również bilety ulgowe za połowę ceny.

Czy nie dało się taniej? - Te ceny to odzwierciedlenie tego, ile miasta obecnie dopłacają do swojej komunikacji publicznej - tłumaczy Kołodziejski. - Jeśli chcemy, by bilety w Trójmieście były tak tanie jak np. w Warszawie, musimy dopłacać do nich tyle, ile w stolicy.

Kiedy możemy się spodziewać kolejnych etapów integracji? - Aktualnie pracujemy nad docelową taryfą, która obowiązywać będzie w całym Trójmieście - mówi Kołodziejski.

Według naszych informacji, wzorem Gdyni w całym Trójmieście wprowadzone zostaną strefy taryfowe, a wzorem Gdańska pojawią się bilety czasowe, ale tylko jednogodzinne. Stanie się to jednak najwcześniej w przyszłym roku.

- Miasta-członkowie związku zadeklarowały gotowość do pełnej integracji już 1 stycznia - mówi Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska. - Być może tak szybko to się nie stanie, ale jest pewne, że w najpóźniej w 2009 roku przestaną istnieć ZKM w Gdyni i ZTM w Gdańsku. Wtedy zintegrowane zostanie wszystko, od zarządzania liniami komunikacyjnymi po rozkłady jazdy i barwy pojazdów.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona