z kraju artykuł

Mazowieckie: Kolejowe zakupy z awanturą w tle

Krzysztof Śmietana, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

O trzy wyremontowane pociągi wzbogaciły się Koleje Mazowieckie, a w przyszłym roku na trasę wyjadą nowoczesne składy piętrowe. Nad spółką pojawiło się jednak widmo bankructwa.
Choć na trasach podmiejskich wciąż dominują głośne pociągi z niewygodnymi siedzeniami, coraz częściej pasażerowie mogą się natknąć na bardziej komfortowe składy po remoncie. Koleje Mazowieckie wzięły właśnie w leasing od spółki Newag z Nowego Sącza trzy zmodernizowane pociągi elektryczne. Zamontowano w nich m.in. miękkie siedzenia, a całą konstrukcję nieco wyciszono.

Wczoraj władze Mazowsza ogłosiły też, że wybrały dostawcę nowoczesnych pociągów piętrowych typu "push-pull" znanych z wielu miast Europy np. Berlina czy Wiednia. Dostarczy je firma Bombardier, która przejęła kilka lat temu zakłady Pafawag we Wrocławiu. Piętrowe składy będą dołączane do lokomotywy, która w zależności od kierunku albo pcha, albo ciągnie wagony. Maszynista musi tylko przejść do kabiny sterowniczej z drugiej strony pociągu. Dzięki temu skład może szybko zawrócić w powrotną drogę. Pierwsze nowoczesne piętrusy zaczną jeździć na Mazowszu w przyszłym roku. Wtedy zaczną też kursować pierwsze nowoczesne elektryczne pociągi zmontowane przez szwajcarskiego Stadlera w hali w Siedlcach.

Choć Koleje Mazowieckie chwalą się licznymi zakupami, zawisło nad nimi widmo bankructwa. Wszystko przez spór z inną spółką kolejową PKP Przewozy Regionalne. To do niej należy większość pociągów elektrycznych, którymi jeżdżą pasażerowie Kolei Mazowieckich. Od ich większościowego udziałowca, samorządu województwa, Przewozy Regionalne żądają teraz zapłaty zaległych 42 mln zł za dzierżawę składów. Spółka wysłała już tzw. wezwanie przedsądowe w tej sprawie.

Wczoraj marszałek Mazowsza Adam Struzik zaatakował szefów Przewozów Regionalnych. - Pasożytują na samorządzie - mówił na konferencji na Dworcu Wschodnim. Tłumaczył, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Przewozy Regionalne miały wnieść pociągi aportem do spółki Koleje Mazowieckie, w której miały 49 proc. udziałów. Tego jednak nie zrobiły.

Obu stronom nie udało się też dogadać w sprawie sprzedaży pociągów. - Prawnicy uznali, że nie możemy przekazać składów Kolejom Mazowieckim, bo byłoby to uznane za działanie na szkodę zadłużonej spółki. A nasz dług sięga teraz 2 mld zł - mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozów Regionalnych. Zapowiada jednak, że jego szefowie będą próbowali porozumieć się z samorządem Mazowsza. W grę wchodzi rozłożenie spłaty długu na raty. Wstrzymanie kursowania pociągów pasażerom w najbliższym czasie nie grozi.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona