z kraju artykuł

Kujawsko-Pomorskie: Kolej żąda za dużo pieniędzy

Krzysztof Aładowicz, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Będzie kolejny przetarg na przewozy kolejowe w naszym regionie. Tym razem władze województwa chcą wybrać firmę, która przez najbliższe trzy lata będzie woziła pasażerów po liniach zelektryfikowanych.
Kujawsko-pomorski samorząd już po raz drugi organizuje przetarg na przewozy regionalne. Wcześniejszy, na linie, po których poruszają się pociągi spalinowe, wygrało polsko-brytyjskie konsorcjum firm PCC Rail Arriva. Pokonało dotychczasowego monopolistę PKP Przewozy Regionalne.

Przewoźnika na trasy zelektryfikowane nie wybrano, bo Polskie Koleje Państwowe, które jako jedyne złożyły ofertę, miały zbyt duże oczekiwania finansowe. - Planowaliśmy, że dojdziemy do porozumienia na drodze negocjacji. Ale ostatecznie zdecydowaliśmy, że ogłosimy drugi przetarg. Mamy nadzieję, że firma przygotuje tym razem ofertę na profesjonalnym poziomie i zrezygnuje z zawyżania cen - wyjaśnia Beata Krzemińska, rzecznik marszałka województwa.

Zdaniem Urzędu Marszałkowskiego w poprzednim postępowaniu PKP przyjęły taktykę sztucznego windowania cen. Na dowód podają, że PCC Rail Arriva zaproponowała za obsługę linii niezelektryfikowanych o 40 proc. niższą kwotę.

Z tymi zarzutami nie zgadza się Łukasz Kurpiewski, rzecznik prasowy PKP PR. - Przedstawiliśmy realne ceny, które są poparte doświadczeniem wielu lat pracy w województwie kujawsko-pomorskim. Zarzuty o ich zawyżaniu są nieprawdziwe - odpowiada.

Na razie nie wiadomo, czy Przewozy Regionalne staną do ponownego przetargu. Kurpiewski powiedział, że do siedziby spółki w Warszawie nie dotarła informacja o jego powtórzeniu. I tak najprawdopodobniej monopolista nie będzie miał konkurentów, bo jako jedyna firma dysponuje odpowiednim taborem i zapleczem technicznym. Zarząd województwa dał czas do 20 sierpnia na złożenie ofert. Zamówienie opiewa na 52 mln zł.

Tymczasem kolejarscy związkowcy po przegranym przetargu domagają się odwołania ze stanowiska Mieczysława Cichosza, dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Komisja Zakładowa "Solidarności" to właśnie jego oraz pełnomocnika zarządu spółki ds. klientów kluczowych Grzegorza Uklejewskiego obarcza winą za utratę zamówienia na trasach niezelektryfikowanych.

- Oczekujemy szybkich decyzji personalnych, bo widzimy, że interesy i ambicje jednostkowe wzięły górę nad dobrem interesu PKP SA i załogi. Bulwersująca jest dla nas beztroska i brak odpowiedzialności Dyrekcji Zakładu i stwarzanie otoczki tak, jakby się nic nie wydarzyło. A to miejsca pracy naszych członków są zagrożone, a nie dyrektorów czy naczelników - napisał w liście do prezesa PKP PR przewodniczący "Solidarności" Waldemar Bogatkowski.

Kurpiewski powiedział nam, że żadne decyzje personalne w tej sprawie nie zostały podjęte.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona