z kraju artykuł

Łódź: PKP kupiło nowoczesne pociągi

Piotr Anuszczyk, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Od piątku łodzianie do Warszawy będą jeździć nowym pociągiem. Jest szybki, klimatyzowany, pachnący nowością i... ciasny jak tramwaj. Powód? Przystosowano go do przejazdów poniżej 1,5 godziny, a podróż do Warszawy trwa dwa razy tyle
Dworzec Łódź Fabryczna w niczym nie przypominał wczoraj miejsca, z którego codziennie odjeżdża do stolicy 11 tysięcy pasażerów. Kolorowe reklamy, baloniki, sącząca się z głośników muzyczka, a do tego straż miejska i kolejowa. Kulminacją fety był przyjazd nowego pociągu. O godz. 14 z głośników huknął rytmiczny podkład muzyczny, a na peron wjechał ED-74. Taki symbol ma najnowszy nabytek PKP Przewozy Regionalne.

Z zewnątrz nie sposób odróżnić go od pociągów jeżdżących po torach Europy Zachodniej. - Opływowe kształty, drzwi otwierane guzikiem, duże przestronne okna. To jest to - oceniali pasażerowie, których na peron wpuszczono dopiero po godz. 15.

Superpociąg

- Europejska jakość zawitała na łódzkie tory, oddajemy łodzianom najnowocześniejszy pociąg w Polsce - mówi Jan Tereszczuk, prezes zarządu PKP PR. - Pełnię swoich możliwości zaprezentuje on dopiero po zakończeniu modernizacji torów między Łodzią a Warszawą. Zapewniam jednak, że w przyszłym roku czas przejazdu skróci się do 90 minut.

Radości nie kryli i samorządowcy. - Łódź jeszcze nigdy nie była tak blisko stolicy. Ten pociąg będzie dla nas ważnym argumentem za rozgrywaniem u nas meczów Euro 2012 - mówi Krzysztof Makowski, wicemarszałek województwa łódzkiego.

- Do tej pory przejazd przez stolicę trwał godzinę. Bardzo liczę, że tyle czasu zajmie niebawem przejazd między centrami dwóch metropolii. To budzi rozwój gospodarczy obydwu miast i bardzo możliwe, że część warszawiaków wybierze pracę u nas. Serdecznie zapraszamy wszystkich gości ze stolicy na kufel zimnego piwa, kieliszek wina czy tańsze zakupy. Rozrywek kulturalnych też nie zabraknie - przekonuje Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi.

W roli konduktora wystąpił natomiast Paolo Cozza, znany z programu "Europa da się lubić": - Najchętniej sprawdzam bilety paniom, oczywiście proszę też wtedy o adres i numer telefonu. A sam pociąg bardzo mi się podoba i nareszcie będzie można wyskoczyć z Warszawy na jakąś łódzką imprezę.

Tramwajowe fotele

Po nowym pociągu oprowadzał chętnych Tomasz Zaboklicki, prezes zarządu PESA: - W testach sprawdziliśmy, że możemy go bezpiecznie rozpędzać do 180 km/h. Na razie jednak prędkość może rozwijać maksymalnie do 120 km/h, a po zakończeniu remontu do 160 km/h. Jazda będzie bardzo komfortowa, bo zainstalowaliśmy klimatyzację i pneumatyczne zawieszenie. W wielu miejscach są też elektroniczne wyświetlacze pokazujące prędkość, czas i najbliższą stację. Dla niepełnosprawnych przy niektórych drzwiach są zaś wysuwane platformy wjazdowe.

Piętą achillesową pociągu mogą być jednak fotele. Są dość twarde, a odległości między nimi zbyt małe, by wygodnie podróżować. Problemy z zajęciem miejsca miały zwłaszcza osoby o wzroście powyżej 175 cm lub szersze w pasie. - Siedzenia są przystosowane do podróży poniżej 1,5 godziny - wyjaśnia Zaboklicki.

Przypomnijmy, że na razie podróż pociągiem do Warszawy zajmuje dwie godziny i 45 minut. O komfortowej jeździe będzie więc można mówić najwcześniej za rok. Zwiedzający byli też nieco rozczarowani różnicami między pierwszą i drugą klasą. Różnica jest taka, że w pierwszej klasie są nieco szersze siedzenia z podłokietnikami.

Aby pomieścić wszystkich pasażerów, pociągi PESY będą łączone po dwie, trzy sztuki naraz. Pojedynczy ED-74 mieści maksymalnie 300 osób.

Nowym pociągiem można od dziś pojechać do Warszawy o godz. 8.45 i wrócić ze stolicy kursem o godz. 13.20.

ED 74 został wyprodukowany przez spółkę Pojazdy Szynowe PESA z Bydgoszczy, która zwyciężyła w przetargu rozstrzygniętym w grudniu 2005 r. Łączny koszt zakupu wszystkich 11 pociągów to 171 mln zł brutto. Pieniądze pochodzą w połowie z unijnego Programu Operacyjnego Transport i z budżetu państwa.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona