z kraju artykuł

Częstochowa: Koleją nie do Krakowa

Tomasz Haładyj, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

PKP wycofuje się z obietnicy, że liczba połączeń z Krakowem nie zmniejszy się. Od grudnia zniknie pociąg o godz. 8.05 - dziś bardzo popularny.
Wystarczy rano wejść na peron II częstochowskiego dworca, by zobaczyć tłumek czekający z bagażami na pospiesznego "Reymonta" z Łodzi do Krakowa. Ale od grudnia ma on jechać inną trasą: przez Tomaszów Mazowiecki i Włoszczowę. - Częstochowa dostanie ekwiwalent - przed miesiącem zapewniał "Gazetę" Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozów Regionalnych, które wówczas ogłosiły projekt rozkładu jazdy na 2008 rok.

Dziś okazuje się, że pociągu z Częstochowy do Krakowa około godz. 8 nie będzie, a pasażerom pozostanie zrywać się w nocy, by zdążyć na pociąg o godz. 5 bądź poczekać na kolejny aż do godz. 13.

- Za kształt rozkładu jazdy pociągów regionalnych odpowiadają samorządy województw i to one decydują, które pociągi wyruszą w trasę. W tym wypadku tak właśnie zadecydowały - tłumaczy dziś brak zapowiadanego połączenia Kurpiewski (samorządy finansują pociągi kursujące w ramach jednego bądź dwóch sąsiadujących województw - "Reymont" łączy ich więcej, więc pieniądze dostaje z puli centralnej).

Ale dyrektor wydziału transportu śląskiego urzędu marszałkowskiego nie pamięta, by z kolegą z Małopolski kiedykolwiek rozmawiał o połączeniu z Częstochowy do Krakowa. Tłumaczenie PKP jest więc dla niego dużym zaskoczeniem.

- Nikt mi problemu nie zgłaszał - mówi dyr. Jacek Stumpf i dodaje: - Taki pociąg nie byłby wykluczony, gdyby oczywiście pasażerowie mieli ochotę nim jeździć. Potrzebna jest analiza, którą zrobimy, skoro słyszę, że powstaje luka w rozkładzie.

Tyle że czasu jest mało: PKP kończy już konsultacje projektu nowego rozkładu jazdy. - Nowy pociąg mógłby w tej sytuacji ruszyć w lutym, bo taki jest termin wprowadzania poprawek do rozkładu - zastanawia się dyr. Stumpf.

Likwidacji popularnego połączenia z Krakowem sprzeciwia się kolejowa "Solidarność" z częstochowskiego węzła. Ma wysłać pisma do parlamentarzystów oraz prezydenta miasta z prośbą o interwencję. - O likwidacji pociągu dowiaduję się od pana - powiedział "Gazecie" prezydent Tadeusz Wrona. I obiecał też interweniować, gdzie się da.

Wyrywanie „Reymonta”

"Reymont" niemal co roku zmienia trasę: raz jeździ przez Częstochowę, to znów przez Centralną Magistralę Kolejową. Za tą ostatnią optuje Łódź ze względu na krótszy o 30 min czas jazdy do Krakowa, a także Tomaszów Mazowiecki. To miasto na otarcie łez po "Reymoncie" dostało wprawdzie inny pociąg relacji Koluszki - Tomaszów - Włoszczowa - Kraków, ale okazał się niewypałem (jeździ pusty). Dlatego zdecydowano, by od grudnia przez Tomaszów kursował "Reymont" z łódzkimi pasażerami. Jak się okazuje, kosztem dużo większej Częstochowy.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona