z kraju artykuł

Wielkopolskie: Rozkład jazdy pociągów można zmienić

Jacek Łuczak, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy pociągi, zwłaszcza osobowe i pospieszne, mają spore opóźnienia. Na to najczęściej narzekają podróżni. Szansa na korektę rozkładu jazdy będzie dopiero 1 lutego.
Nowe rozkłady jazdy pociągów są wprowadzane raz do roku, na początku grudnia. Zwykle wywołują dużo emocji wśród podróżnych. Najczęściej skarżą się ci, którzy codziennie dojeżdżają do pracy lub szkoły. Dla nich niewielkie nawet przesunięcie godziny przyjazdu do Poznania powoduje spóźnienia do pracy lub zmusza do znacznie wcześniejszej pobudki. Tym razem jednak ważny od 8 grudnia najnowszy rozkład jazdy spowodował inne zamieszanie - masowe opóźnienia pociągów - zarówno tych dojeżdżających do Poznania, jak i wyjeżdżających ze stacji Poznań Główny.

- Codziennie po południu pociągi są opóźnione średnio o około 40 min. Średnio, bo bywa, że nawet o ponad sto minut i więcej. Taka sytuacja trwa już od miesiąca - zauważa jeden z pasażerów kolei, pan Łukasz. - Informacje podawane na dworcu powodują dezorientację, pasażerowie wsiadają nie do tych pociągów, do których zamierzali. Wielu osobom puszczają nerwy, swoją frustrację wyładowują na konduktorach. Zdaję sobie sprawę, że w części jest to spowodowane modernizacją węzła kolejowego, ale planując tak wielką inwestycję należy chyba wziąć pod uwagę kłopoty, jakie może ona przysporzyć - uważa nasz Czytelnik.

Przypomnijmy, że modernizacja poznańskiego węzła kolejowego jest pionierską i największą w Polsce inwestycją kolejową po II wojnie światowej. W dodatku odbywa się przy stałym ruchu pociągów. Potrwa w zasadzie do końca 2008 r. - Właśnie dlatego mamy świadomość, że rozkład jazdy nie jest idealny. Modernizacja węzła bardzo nas ogranicza przy układaniu rozkładu, który nie do końca jest taki, jak byśmy chcieli - przyznaje Krzysztof Ryfa, wicedyrektor poznańskiego oddziału spółki PKP Przewozy Regionalne.

Wbrew pozorom, skarg na nowy rozkład jazdy wcale nie jest w tym roku więcej niż w ubiegłym - na razie kilkanaście. Wśród nich przeważają skargi na opóźnienia poszczególnych pociągów, natomiast mało jest uwag dotyczących zmiany godziny kursowania. - Uwag jest mniej więcej tyle, co w poprzednim roku, i są bardziej ogólne niż wtedy - ujawnia Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu Urzędu Marszałkowskiego.

Co się dzieje ze skargami na rozkład jazdy i czy możliwa jest jego zmiana? Skargi odbierane są w dwóch miejscach: w departamencie transportu wielkopolskiego samorządu i w spółce PKP Przewozy Regionalne. Uwagi napisane do Urzędu Marszałkowskiego przesyłane są do przewoźnika z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Jeśli na przykład uruchomiono pociąg o złej godzinie i skarg na to jest dużo, to urząd zleca zbadanie zjawiska firmie zewnętrznej. To ona śledzi frekwencję w pociągach i potoki podróżnych. Jeśli badanie potwierdzi uwagi pasażerów, to samorządowcy wnioskują u przewoźnika o zmianę w rozkładzie jazdy.

Także spółka Przewozy Regionalne musi najpierw sprawdzić, czy da się zmienić godzinę odjazdu pociągu, czy jest możliwe zasilenie pociągu dodatkowymi wagonami. - Jeśli jest to zasadne i jeśli jest zgoda Urzędu Marszałkowskiego, to wprowadzamy zmianę pod życzenie podróżnych - zapewnia Ryfa. Lecz jeśli skarga jest tylko od jednej osoby, to wprowadzenie zmiany raczej nie będzie możliwe. - Poprawiając dojazd jednej osobie, możemy pogorszyć go dwóm setkom innych - uzasadnia dyrektor Kriger.

Korekt w rozkładzie jazdy pasażerowie mogą się spodziewać najwcześniej 1 lutego, w pierwszym z czterech możliwych terminów zmian w ciągu roku. Korektę wprowadza się jeszcze 1 kwietnia, 1 lipca lub 1 września. Uwagi do rozkładu jazdy można zgłaszać telefonicznie (061 633 57 80 w godz. 7-15) lub e-mailem (pr.poznan@pr.pkp.pl).

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona