Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

z kraju artykuł

Śląskie: Pociągi wracają na trasę Bytom - Gliwice

Tomasz Głogowski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Po siedmiu latach przerwy na trasie z Bytomia do Gliwic znów będą jeździły pociągi pasażerskie. Od czwartku zaczną kursować co pół godziny, a bilet w jedną stronę ma kosztować zaledwie 3 zł.
Ostatni pociąg pasażerski przejechał z Bytomia do Gliwic jesienią 2001 roku. Potem kolej uznała, że utrzymanie ruchu na tej linii jest nieopłacalne i zlikwidowała wszystkie kursy. Nie pomogły protesty pasażerów, przede wszystkim studentów, którzy musieli się przesiąść do autobusów. Od czwartku się to zmieni. Punktualnie o godz. 5 rano, po siedmiu latach przerwy, na trasę wyruszy pierwszy pociąg pasażerski z Bytomia do Gliwic. Na trasie codziennie będą kursować 42 składy, średnio co pół godziny. - Początki mogą być trudne, ale liczymy, że z dnia na dzień pasażerów będzie przybywać - mówi Barbara Szczerek ze Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP.

Trasę między Bytomiem a Gliwicami pociąg ma pokonywać w 20 minut. Będzie tylko jeden przystanek - w Bytomiu Bobrku. Kolej zdecydowała się wprowadzić do końca tego roku promocyjne ceny biletów. Podróż w jedną stronę będzie kosztować 3 zł. Uczniowie i studenci będą mieli 37-proc. zniżki i za bilet zapłacą jedynie 1,89 zł. Dostępne będą też bilety miesięczne: zwykłe po 73 zł (w obie strony), ulgowe po 37 zł (w obie strony).

Reaktywacja nieczynnej od lat linii to eksperyment, na który zdecydował się urząd marszałkowski w Katowicach. Nie ma pewności, że pasażerowie przekonają się do tej trasy, więc umowę podpisano zaledwie na rok, ale z możliwością przedłużenia. Żeby PKP nie ponosiło strat, w każdym pociągu musi być około 20-30 pasażerów. To sporo, więc kolej przygotowała specjalną akcję promocyjną. Na dworcach mają pojawić się banery informujące o ożywieniu linii, a pasażerom będą rozdawane ulotki z rozkładem jazdy.

Nowa linia będzie prawdziwą konkurencją dla autobusów KZK GOP. Na trasie z Bytomia do Gliwic jeżdżą dziś bezpośrednio autobusy linii 280 i 850. Podróż nimi trwa jednak 50 minut, a bilety są droższe, bo kosztują 3,5 zł.

Słabością nowego połączenia jest tylko jeden przystanek między Bytomiem, a Gliwicami. Okazało się bowiem, że przez ostatnie siedem lat pozostałe stacje na tej trasie, m.in. w Zabrzu Biskupicach, zostały kompletnie zdewastowane i nie nadają się dziś do eksploatacji. - Będziemy namawiać miasta, by sfinansowały budowę przynajmniej kilku nowych przystanków - mówi Szczerek.

Nie wiadomo też, czy uda się wykorzystać potencjał centrów handlowych, które wybudowano przy tej trasie. Był to jeden z argumentów za reaktywowaniem linii, ale na razie klienci hipermarketów nawet gdyby chcieli skorzystać z nowego pociągu, z powodu braku stacji są skazani na autobusy.

Pod koniec minionego roku urząd marszałkowski podpisał z PKP nie roczną, jak dotychczas, ale pięcioletnią umowę na organizację transportu pasażerskiego na Śląsku. W tym czasie samorząd przekaże na dofinansowanie pociągów - w tym tych na trasie Bytom - Gliwice - 510 mln zł, czyli prawie o 20 proc. więcej niż w ostatnich latach.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona