region szczeciński artykuł

Niezła kondycja kolei w regionie

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Mareczek

Mamy więcej pociągów, będzie więcej pasażerów, w planach są nowe połączenia - zapowiadają władze regionu i kolejarze. Kolej w regionie ma się dobrze, ale na horyzoncie pojawiają się czarne chmury.
W czwartek marszałek województwa Norbert Obrycki podpisał z przedstawicielami PKP Przewozy Regionalne umowę na przewozy kolejowe w regionie do grudnia 2008. Dokument przypieczętowuje i nieco modyfikuje wprowadzony miesiąc temu nowy rozkład jazdy. Obu stronom humory dopisywały, bo jest się z czego cieszyć. W Zachodniopomorskiem od kilku lat systematycznie i rekordowo w skali kraju rośnie liczba pasażerów korzystających z pociągów - średnio o milion co rok. W 2007 kolej przewiozła 7,5 mln pasażerów, a tegoroczne plany zakładają przewiezienie 8,4 mln ludzi.

- Zadziałał atrakcyjny system taryf, dopasowywanie rozkładu do potrzeb pasażerów i niskie koszty utrzymania - tłumaczył po podpisaniu umowy Ryszard Cybulski, pełnomocnik PKP Przewozy Regionalne ds. kluczowych klientów.

Niskie koszty utrzymania to zasługa używanych, ale tanich w eksploatacji szynobusów sprowadzonych jeszcze przez poprzednie władze regionu. Efekt jest taki, że dziś Urząd Marszałkowski dopłaca do transportu kolejowego w regionie tylko 7,20 zł za przejechany kilometr - najmniej w kraju. Dla porównania: w Kujawsko-Pomorskiem to ponad 13 zł.

Oszczędności pozwalają na rozwój połączeń kolejowych. W grudniu 2007 r. przybyło na lokalnych szlakach 12 nowych pociągów, a od 1 lutego dochodzi kolejny na trasie Kołobrzeg-Gryfino.

- Uwzględniliśmy też skargi pasażerów i od 1 lutego poranne oraz wieczorne pociągi na trasie Szczecin Główny - Kamień Pomorski znów będą zatrzymywać się w Rurce i Białuniu - mówi Zbigniew Kryś, p.o. dyrektora Zachodniopomorskiego PKP Przewozy Regionalne.

Marszałek Obrycki zapowiedział kolejne inwestycje. Od 2009 r. można spodziewać się kupowanego za unijne pieniądze nowego taboru (jest na to 40 mln euro) oraz przywrócenia po latach połączenia z Wałczem. Będzie też bezpośrednie połączenie z lotniskiem w Goleniowie.

Niestety są też i wieści niepokojące. Plany rządowe zakładają tzw. usamorządowienie spółki PKP Przewozy Regionalne. Zachodniopomorskie stanie się jednym z jej 16 udziałowców. Wicemarszałek Władysław Husejko nie krył w czwartek, że trzeba postarać się o to, by nasz region nie został zepchnięty do roli małego udziałowca, który nie będzie miał nic do powiedzenia. Czarny scenariusz to np. "uśrednienie" stawek za przejechany kilometr. Wtedy, za takie same pieniądze jak teraz, w Zachodniopomorskiem jeździło by mniej pociągów. Sprawa udziałów rozstrzygnie się jeszcze w lutym. Usamorządowienie budzi wątpliwości jeszcze pod jednym względem: urzędy marszałkowskie będące współwłaścicielem spółki kolejowej mogą nie być zainteresowane dopuszczeniem na tory konkurencji.

Złe wiadomości są także dla pasażerów korzystających z kilku pociągów międzywojewódzkich. PKP Przewozy Regionalne dostała na nie ze skarbu państwa mniejsze dopłaty niż zakładano. Efekt to cięcia w rozkładach jazdy (szczegóły poniżej). I tak na przykład pociągiem Albatros nie dojedziemy już do Gdańska, ale tylko do Gdyni. Z rozkładu zupełnie zniknie Wieniawski do Lublina. Niepewny jest też los porannego (5.50) pociągu ze Stargardu do Krzyża i z Krzyża (14.15) do Stargardu. Na razie pewne jest to, że będzie kursował do 1 czerwca.

źródło: Gazeta Wyborcza

3 komentarze