Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

z kraju artykuł

Lubuskie: Raport NIK: za dużo zapłaciliśmy za szynobusy

Kalina Celińska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła umowy województwa z PKP Przewozy Regionalne. W Lubuskiem kontrolerom nie podoba się zakup czterech szynobusów. Według nich straciliśmy na tej transakcji 7,5 mln zł.
NIK sprawdził umowy, które w całym kraju podpisały samorządy województwa z firmą PKP Przewozy Regionalne. Niemal wszędzie dopatrzyli się uchybień. Kontrola wykazała nieprawidłowości także w Lubuskiem. I to niemałe. Według NIK straciliśmy nawet 7,5 mln zł.

Izba zbadała i oceniła organizowanie kolejowych przewozów pasażerskich. NIK sprawdzał też jak województwa wykorzystują na to publiczne pieniądze. Badania dotyczyły lat 2004 - 2006. Wtedy marszałkiem województwa lubuskiego był Andrzej Bocheński, dziś radny LiD w zielonogórskim ratuszu. Kontrolę prowadzono od sierpnia 2006 r. do stycznia 2007 r. Wczoraj opublikowane zostały wyniki pokontrolne.

Jeśli chodzi o województwo lubuskie NIK negatywnie oceniła przede wszystkim wybór dostawcy czterech szynobusów, które w 2006 r. zamówił zarząd województwa. Na zakup planował wydać 31 mln zł. Połowę dokładała Unia Europejska. Według NIK marszałek wybrał ofertę firmy PESA z Bydgoszczy, droższą o 7,5 mln zł niż proponował zakład z Chrzanowa. Tę ostatnią ofertę odrzucono z powodu błędów rachunkowych. Zdaniem kontrolerów decyzja była niezgodna z prawem o zamówieniach publicznych. - Nosiło to znamiona przestępstwa niegospodarności, które uzasadniały skierowanie zawiadomienia do odpowiednich organów - czytamy w raporcie.

To niejedyne zarzuty. Nasz Urząd Marszałkowski rozliczając wydatki na dofinansowanie PKP PR nie posługiwał się rzeczywistymi wydatkami poniesionymi przez spółkę. - Weryfikował rozliczenia jedynie pod względem rachunkowym, bez merytorycznego kontrolowania i ustalania prawdziwego deficytu - uważa NIK.

- W wyniku kontroli skierowaliśmy zawiadomienie o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych przez byłego marszałka i wicemarszałka do Resortowej Komisji Orzekającej przy MSWiA. Nie były kierowane zawiadomienia do organów ścigania - tłumaczy Roman Furtak, dyrektor zielonogórskiej delegatury.

Wczoraj Urząd Marszałkowski nie komentował opublikowanych wyników kontroli, ponieważ marszałek był poza urzędem. Zapewniał jedynie, że nowe umowy są bez zarzutu. - Przewidzieliśmy w nich m.in. kary umowne np. za nieterminowe wykonywanie połączeń - zapewnia Bogdan Mucha, kierownik wydziału transportu w urzędzie.

Zarówno Andrzej Bocheński, były marszałek województwa, jak i jego zastępca Edward Fedko, który w poprzedniej kadencji był odpowiedzialny za sprawy kolei, nie odbierali wczoraj telefonów.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona