Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

region szczeciński artykuł

W Warsie napijemy się piwa

Magdalena Ratajczak, Moje Miasto,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Już nie będziemy musieli kryć się z puszką piwa przed konduktorem w pociągu. Posłowie wszystkich ugrupowań chcą znieść bezwzględny zakaz sprzedaży alkoholu w pociągach i na dworcach.
Projekt ustawy, przygotowany przez ekspertów, trafi pod obrady 25 lutego. Specjaliści proponują, żeby każdy alkohol - piwo, wódkę czy wino, można było kupić w pociągu oraz na dworcu. Piwo sprzedawane byłoby bez ograniczeń w wagonach barowych, restauracyjnych, sypialnych i kuszetkach. Natomiast wysokoprocentowe trunki (powyżej 18 procent) można by zamówić tylko do posiłków. Do tej pory alkohol sprzedawany jest legalnie tylko w pociągach międzynarodowych.

- Moim zdaniem sprzedaż alkoholu w pociągu nie jest dobrym pomysłem – mówi pan Andrzej z Pomorzan. - Jeśli podróżuję pociągiem, to chcę jechać w kulturalnych warunkach, a nie razem z kimś, kto pije piwo. Są osoby, które po wypiciu stają się agresywne i niebezpieczne. Raczej nie chciałbym być narażony na zaczepki z ich strony.

Są też tacy, którym możliwość "legalnego" kupienia alkoholu bardzo się spodobała.

- Jakiś czas temu podróżowałem pociągami w Niemczech – mówi pan Tomasz z Gumieniec. - Mogłem legalnie kupić piwo i wypić je w pociągu. Nie musiałem ukrywać się z puszką przed konduktorem. Dlatego uważam, ze tak samo powinno być w naszych pociągach.

Surowy zakaz sprzedaży alkoholu w pociągach i na dworcach obowiązuje od 1983 roku, ale przez wiele lat nie był przestrzegany i obchodzony na różne sposoby.

- Są pasażerowie, którzy wsiadają do pociągu z reklamówką pełną puszek z piwem - mówi Janusz Matulewicz. - Niczym się nie przejmują i piją piwo w przedziałach. Jak ktoś chce się napić, to nie ma dla niego żadnych przeszkód. Jednak podróżowanie z pijącymi nie należy do przyjemności.

źródło: Moje Miasto

2 komentarze