Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

z kraju artykuł

Płock: Modernizacja dworca kolejowego w 2009 roku

Adam Małachowski, Gazeta Wyborcza Płock,

dodane przez kasiek007

Można powiedzieć: w końcu. Minęły dwa lata od naszej ankiety, w której płocczanie jednomyślnie wskazali na budynek dworca PKP/PKS jako obiekt, który musi się zmienić w Płocku w pierwszej kolejności. Powinien być oknem na świat. Tymczasem obskurny, zaniedbany od lat gmach stał się dla płocczan symbolem ...wstydu.
Na ankietę zareagował prezydent Płocka Mirosław Milewski i zadeklarował zajęcie się dworcem. Znalazł się on w jego programie wyborczym. - Spodziewam się, że nowy dworzec powstanie do końca 2009 r. - mówił prezydent.

Urząd miasta zobowiązał się, że przejmie budynek od kolei (PKP jest właścicielem, PKS tylko wynajmuje stanowiska dla autobusów), a potem zmodernizuje go na własny koszt. Przygotował się nawet do adaptacji obiektu i zamówił opracowanie koncepcji nowego gmachu.

Ale pojawił się stos kłopotów, bo okazało się przede wszystkim, że PKP nie jest właścicielem terenu, na którym znajduje się budynek. Kiedy udało się to morze formalności pokonać - drogi kolejarzy i samorządu rozeszły się. Kolejarze stwierdzili, że budynku nie oddadzą, bo mogą go tylko sprzedać. A ratusz - że skoro ma zainwestować duże pieniądze - musi go dostać najwyżej za symboliczną złotówkę. I jeszcze PKP musi zapłacić zaległy podatek gruntowy.

- Jaki spór? Nie było żadnego sporu - dziwi się Andrzej Dudziński z biura gospodarowania nieruchomościami PKP. - Ratusz po prostu nie wiedział o zapisie w ustawie o komercjalizacji w spółkach PKP, która pozwala przekazać budynek, ale za określoną kwotę.

Słowem: ratusz musi za dworzec zapłacić. - Nie jesteśmy spółką charytatywną. Powołamy rzeczoznawcę, który powie, ile budynek jest wart. A potem zaczniemy negocjacje za jaką kwotę możemy go oddać - dodał Andrzej Dudziński.

- Na ostatnim spotkaniu z dyrektor ds. gospodarowania nieruchomościami PKP Haliną Laskowską powiało optymizmem - mówił niedawno wiceprezydent Tomasz Kolczyński. - Ustaliliśmy na nim, że kolej musi jeszcze kilka rzeczy zrobić. Bo budynek dworca częściowo wkomponowany jest w perony, których to PKP nie oddaje. Jego wydzielenie potrwa kilka miesięcy.

Z wyjaśnień obu stron wynika jednak, że na przełomie sierpnia i września urząd miasta może przejąć dworzec PKP/PKS. I choć ratusz i PKP są wyjątkowo zgodne, to wciąż brzmi to jak noworoczne życzenie.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona