z kraju artykuł

GOP: Piotr Uszok: Sprawdźcie, czy tunel się opłaci

Przemysław Jedlecki,

dodane przez Bauer

Władze Katowic postanowiły rozpocząć rozmowy z PKP o budowie tunelu w centrum miasta. Jeśli powstanie, tory znikną pod ziemią, a miasto dostanie niepowtarzalną szansę zmiany swojego wizerunku.
Tory kolejowe przecinają Katowice na pół. Jak bardzo szatkują miasto najlepiej widać na lotniczych zdjęciach. Przez całe śródmieście przebiega szeroka linia pustej, praktycznie niemożliwej do pokonania przestrzeni. Fatalne jest również najbliższe otoczenie torów, które tylko pogarsza wizerunek miasta: zniszczone familoki, zapuszczone uliczki, śmieci. Jeśli do tego dodamy, że na palcach jednej ręki można policzyć wiadukty pod torami, to już na pierwszy rzut oka widać, że tak naprawdę problem rynku czy przebudowy alei Korfantego są niczym w porównaniu z szansą, jaką dostałoby miasto, gdyby tylko potrafiło się pozbyć torów z powierzchni ziemi.

Proponowali to już w 2005 roku katowiccy architekci Ewa i Henryk Piątkowie z pracowni Archidea. - Od tego czasu nic się nie zmieniło. Katowice nadal potrzebują zupełnie innej organizacji ruchu w centrum, a pomysł sprowadzenia torów pod ziemię jest częścią rozważań na ten temat. Realizacja takiego planu będzie kosztowna, ale da miastu zupełnie nowe otwarcie - mówi Henryk Piątek.

Takie samo rozwiązanie od niedawna promuje architekt Robert Konieczny. Jest przekonany, że tylko dzięki ukryciu torów w tunelu w centrum miasta powstanie przyjazna dla mieszkańców przestrzeń, która będzie pełnić rolę rynku miasta. Konieczny wraz ze znajomymi architektami chce nawet na własną rękę zaprojektować tunele.

Władze Katowic długo milczały w tej sprawie, a jeśli już coś komentowały, to bardzo ostrożnie i bez wiary w tak rewolucyjne zmiany.

Tymczasem okazało się, że w ostatnich dniach minionego roku prezydent Piotr Uszok polecił swoim podwładnym, żeby rozpoczęli rozmowy z prezesami PKP i PKP Polskie Linie Kolejowe w sprawie budowy tunelu. Urzędnicy będą starali się, by kolej przygotowała analizę tego przedsięwzięcia. Chodzi m.in. o to, by sprawdzić, czy zyski ze sprzedaży odzyskanych w ten sposób terenów wyrównają koszty budowy tunelu. Miasto będzie też chciało, by PKP podczas przygotowywania studium wykonalności modernizacji linii E30, która przebiega przez miasto, wzięło pod uwagę sfinansowanie przy tej okazji tunelu.

- Chcemy wiedzieć, czy budowa takiego tunelu jest w ogóle możliwa - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu.

Jarosław Kołodziejczyk, dyrektor PKP Przewozu Regionalne w Katowicach, który jest zwolennikiem tego pomysłu, mówi, że władze Katowic wreszcie zrobiły krok w dobrym kierunku. - Kwestia kosztów nie powinna być problemem, jeżeli PKP, miasto i państwo będą działać razem. Tym bardziej że to odmieni Katowice - mówi.

Konieczny jest podobnego zdania. Cieszy się, że władze Katowic zainteresowały się tym pomysłem. - Jego realizacja będzie najlepszą rzeczą, jaka może się zdarzyć miastu. To może rozpocząć nową erę w jego rozwoju - marzy Konieczny.

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

brak komentarzy