region szczeciński artykuł

PKP Intercity też milczy

Marzenna Głuchowska, Kurier Szczeciński,

dodane przez hubertdz; zmodyfikowane

Kilkoro Czytelników skarżyło się nam na brak komunikatów dźwiękowych na dworcu Szczecin Główny. Inny pasażer utyskiwał, że w pociągu do Przemyśla jest tylko jeden wagon sypialny i nie ma kuszetek. Od ponad dwóch tygodni spółka PKP Intercity nie jest w stanie nam wyjaśnić tego przyczyn.
Mieczysław Rudzki podczas pobytu na szczecińskim dworcu zauważył, że zapowiedzi przez megafony ograniczają się tylko do dzwoneczka. Zdenerwowany brakiem pociągu i informacji dźwiękowej zaczął interweniować. Okazało się, że "pani, która raczy podróżnych swym pięknym głosem, nie włączyła mikrofonu. Przeprosin żaden nikt z nas się nie doczekał" - napisał nasz Czytelnik.

Na brak komunikatów przez megafony, informujących o opóźnieniach pociągów, poskarżyła się nam także pani Elżbieta Tomaszewska. Jej irytacja była tym większa, że akurat zaczęły się mrozy, a ona wyprawiała w podróż leciwą matkę.

- Żeby się czegoś dowiedzieć, musiałam biegać do holu, gdzie na tablicy wyświetlały się informacje o kilkudziesięciominutowych opóźnieniach! - opowiada szczecinianka. - Rozumiem, że są awarie, ale czekać na pociąg mogłyśmy w barze, a nie marznąc, zdezorientowane, na peronie.

Jeszcze inny z naszych Czytelników nie krył zdumienia składem pociągu Szczecin - Przemyśl. Okazuje się, że podróż najdłuższą trasą kolejową w Polsce można odbyć tylko na siedząco lub w tylko jednym wagonie sypialnym! Miejsc w nim oczywiście nie ma, a kuszetki może się kiedyś pojawią...

O wyjaśnienie tych skarg zwróciliśmy do biura prasowego PKP Intercity w Warszawie. Ta kolejowa spółka odpowiada bowiem teraz za megafony na dworcach i pociągi pospieszne. Na odpowiedź czekamy od 6 stycznia. W tym czasie - ponoć dla usprawnienia funkcjonowania i poprawy jakości usług - zmieniono prezesa PKP IC. Ten zaś natychmiast wymienił rzeczniczkę. Czyżby dotąd nie przejęła jeszcze swoich obowiązków?

źródło: Kurier Szczeciński

4 komentarze