region szczeciński artykuł

Koszmarna podróż składem InterCity

Monika Stefanek,

dodane przez kasiek007

10,5 godziny trwa podróż pociągiem ze Szczecina do Szklarskiej Poręby. Dla pasażerów to istna męczarnia. W składzie są tylko wagony z miejscami do siedzenia.
Pociąg został uruchomiony przez PKP InterCity specjalnie na ferie. Cieszy się dużym zainteresowaniem podróżnych. To jedyne bezpośrednie połączenie ze Szczecina do Szklarskiej Poręby. Niestety, przewoźnik najwyraźniej zapomniał o komforcie pasażerów. Całą trasę muszą pokonać na siedząco, w dodatku w nocy.

To koszmar

- To istny koszmar - mówi Jadwiga Skoczylas, która niedawno jechała tym pociągiem. - Ludzie jadą na ferie z małymi dziećmi, mają wielkie bagaże, narty. Płacą za bilet i gnieżdżą się przez całą noc w zwykłych przedziałach. Chyba nie muszę mówić, jak bardzo są umęczeni podróżą.

Pani Jadwiga pytała na dworcu w Szczecinie o możliwość wykupienia kuszetki lub miejsca w wagonie sypialnym. O tym podróżni mogą jednak zapomnieć. InterCity nie przewidział takich wagonów.

- To jest XXI wiek? - pyta wzburzona pani Jadwiga. - Gdzie jest nastawienie do klienta? Czy tak trudno dołączyć na ten krótki okres ferii wagony sypialne? W Polsce nic się nie zmienia. Najlepiej, żeby pasażer dużo płacił za bilet i cicho siedział.

Jak się dowiedzieliśmy w PKP InterCity skład do Szklarskiej Poręby jest dołączany do składu pociągu jadącego ze Szczecina do Przemyśla. We Wrocławiu wagony są odłączane i jadą we wskazanych kierunkach.

"Przemyślanin" posiada wprawdzie wagony sypialne, ale w składzie do Szklarskiej już ich nie ma. Pasażer mógłby więc skorzystać z nich tylko do Wrocławia. Następnie, o wpół do drugiej w nocy, musiałby przesiąść się do składu do Szklarskiej Poręby i kontynuować podróż na siedząco.

- To istna kpina - mówi nasza Czytelniczka. - Skoro można dołączyć wagony sypialne do składu jadącego do Przemyśla, to dlaczego nie można do Szklarskiej Poręby? Nikt nie będzie się przecież w środku nocy przesiadał z jednego wagonu do drugiego.

Lepiej nie będzie

Niestety, ci, którzy w najbliższych kilku dniach będą wracać z gór do Szczecina, odbędą podróż w takich samych warunkach, w jakich tam zajechali. Według PKP InterCity, nie ma "technicznych możliwości" by dołączyć wagony sypialne do składu jadącego do Szklarskiej Poręby i z powrotem.

- Pociąg "Przemyślanin" ze Szczecina do Przemyśla z wagonami do Szklarskiej Poręby prowadzi na odcinku Szczecin-Wrocław 15 do 16 wagonów - informuje Agata Moczulska, rzecznik PKP InterCity. - W związku z tym, z przyczyn technicznych, nie ma możliwości włączenia do składu dodatkowych wagonów.

źródło: Głos Szczeciński

2 komentarze