z kraju artykuł

Płock: Miasto dostanie dworzec PKP za darmo?

Adam Małachowski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kasiek007

W połowie roku będzie gotowa ustawa, która pozwoli samorządom bezpłatnie przejmować od PKP dworce. Takie rozwiązanie bardzo odpowiada płockiemu ratuszowi.
Projekt ustawy przygotowuje wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury Janusz Piechociński. Ostatnio w Kielcach przekonywał, że samorządowcy zadbają o dworce lepiej niż PKP. Nie miał wątpliwości, że gdyby pozostawić je w gestii kolei, to w najbliższych kilku latach na pewno nic by się w nich nie zmieniło.

- Ale uwaga: zgodnie z ustawą samorządy mogłyby przejąć dworce pod warunkiem, że przedstawią pomysł na ich zagospodarowanie - uściślał Janusz Piechociński.
- Ustawa jest tworzona głównie z myślą o samorządach, których nie stać na wykupienie terenów od spółki kolejarskiej - twierdzi Barbara Leszczyńska z biura marketingu i komunikacji społecznej PKP.

Jak jest w Płocku? Przypomnijmy: miasto chciało przejąć budynek od PKP za symboliczną złotówkę - w zamian za anulowanie kolejarzom zaległego podatku gruntowego. Niestety, PKP się na to nie zgodziły, długo nie zmieniały swojego stanowiska: - Możemy jedynie sprzedać dworzec. Mówi zresztą o tym ustawa o komercjalizacji: budynek może być sprzedany po cenie wskazanej przez rzeczoznawcę, a nie za złotówkę.

Spór trwa, a zaniedbany, obskurny dworzec straszy nie tylko płocczan, ale i turystów.

Podczas ostatniego spotkania wiceprezydenta Tomasza Kolczyńskiego z przedstawicielami PKP (z Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami) doszło wreszcie do porozumienia w sprawie gruntów, na których stoi dworzec. Chodziło o to, by wydzielić sam budynek i go wycenić. Na tej podstawie pod koniec czerwca ma zostać wydana ostateczna decyzja geodezyjno-prawna. Na jej podstawie PKP miałyby negocjować z miastem kwotę, za jaką odda dworzec.

Tymczasem wszystko to może być niepotrzebne - według nowej ustawy ratusz nie musiałby płacić za budynek nawet złotówki. Czyli tak jak zakładał na samym początku.

- Byłoby to zbieżne z naszymi oczekiwaniami, bo wciąż jesteśmy zainteresowani nieodpłatnym przejęciem dworca - mówi Tomasz Kolczyński. - Aby nie był on już dla nas powodem do wstydu, musielibyśmy potem w niego zainwestować. I to wiele milionów złotych.

Co na to kolej? Wciąż liczy na to, że jeszcze na płockim dworcu zarobi. - Tym bardziej że w styczniu uregulowaliśmy wszystkie należności z tytułu podatku gruntowego - przypomina Barbara Leszczyńska. - A w takim wypadku nie wolno nam oddawać majątku bezpłatnie. Chyba że rzeczywiście będą nowe uregulowania prawne. Wtedy będziemy rozważali możliwość nieodpłatnego przekazania dworca [z zapisów projektowanej ustawy wynika, że kolej nie będzie mogła odmówić - red].

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy