z kraju artykuł

Bydgoszcz: Marszałek chce przejąć tory do Kcyni

Krzysztof Aładowicz, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kasiek007

Urząd Marszałkowski chce przejąć od PKP linię kolejową z Bydgoszczy do Kcyni. Dzięki temu posunięciu reaktywacja połączeń na tej trasie ma być dużo tańsza niż zapowiadają kolejarze z państwowej firmy.
Samorządowcy przymierzają się do modernizacji linii i uruchomienia pociągów na tej trasie już od kilku miesięcy. Marszałka przeraziły jednak koszty remontu wyliczone przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe. Kolejarze stwierdzili, że w najtańszym wariancie kosztowałby on 4,3 mln zł, ale wówczas pociągi jeździłyby maksymalnie 50 km na godz. Gdyby miały przyspieszyć do 80 km na godz., koszt remontu wzrósłby do 12 mln zł. PLK nie dysponuje takimi środkami, więc o reaktywacji połączenia można byłoby zapomnieć.

- Zarówno nam, jak i władzom Kcyni bardzo zależy, aby pociągi po wieloletniej przerwie wróciły na trasę. Dlatego szukamy innych rozwiązań - mówi Beata Krzemińska, rzecznik marszałka. - Zastanawiamy się nad usamorządowieniem tej linii i przejęciem jej. Wydaje nam się, że takie rozwiązanie pozwoli na tańszą reaktywację połączeń.
Gdyby Urząd Marszałkowski przejął ten szlak, wówczas stałby się jego gospodarzem. Z budżetu województwa można byłoby wyremontować linię, urząd sam decydowałby też o wykorzystaniu trasy, ilości kursujących pociągów, wybrałby przewoźnika i zarabiał pieniądze za wykorzystanie torów. Jednak na razie nie podjęto ostatecznej decyzji o przejęciu trasy.

- Robimy dokładne analizy, aby poznać rzeczywiste koszty przejęcia, remontów i uruchomienia pociągów. Jak poznamy nasze wyliczenia, zapadnie decyzja, co dalej z tą trasą - wyjaśnia Krzemińska.

Badania mają być wykonane do wakacji. Jeśli okaże się, że urząd stać na modernizację linii, to wznowienie ruchu powinno nastąpić w przyszłym roku.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona